Andreas Schleicher, dyrektor OECD ds. edukacji i „ojciec” badania PISA, opublikował wraz z wynikami PISA 2025 autorską analizę „Insights and Interpretations”. To najszersze dotąd badanie PISA: ponad 760 tys. piętnastolatków z 91 krajów i gospodarek, reprezentujących ok. 33 mln uczniów. Dziedziną wiodącą były nauki przyrodnicze; po raz pierwszy zmierzono też, jak uczniowie uczą się i rozwiązują problemy z użyciem narzędzi cyfrowych – nowa dziedzina „Uczenie się w świecie cyfrowym” (ang. Learning in the Digital World), którą Schleicher nazywa komputacyjnym rozwiązywaniem problemów (ang. computational problem solving). Obok wyników w testach raport analizuje to, co dziś decyduje o gotowości młodych na przyszłość: ciekawość, wytrwałość, poczucie sprawstwa, przynależność do szkoły, korzystanie z AI i urządzeń cyfrowych, klimat i bezpieczeństwo w szkole.
Główna teza. Świat nie odrabia strat po pandemii – w wielu krajach wyniki spadają od ponad dekady, a największy kryzys dotyczy czytania: uczniowie czytają pospiesznie, nie radzą sobie z dłuższymi tekstami i wymagającymi zadaniami. Schleicher stawia diagnozę wprost: to nie tylko problem wiedzy, lecz uwagi, zaangażowania i motywacji, na które nakładają się rozpraszające urządzenia, media społecznościowe i nieprzemyślane użycie AI. Dla Polski raport przynosi paradoks: wciąż jesteśmy w europejskiej czołówce wyników, ale w miarach nastawienia do nauki i szkoły – wytrwałości, stawiania sobie celów, poczucia przynależności, sensu szkoły – jesteśmy na samym dole zestawienia.
