OECD opublikowała dziś wyniki PISA 2025 – największego w historii tego badania: wzięło w nim udział 91 krajów oraz ponad 760 tysięcy piętnastolatków, co pozwala wnioskować o umiejętnościach milionów uczniów na świecie. W Polsce zadania rozwiązywało 7103 uczennic i uczniów z pierwszych i drugich klas 217 szkół ponadpodstawowych. To ważny rocznik: pierwszy, który całą podstawówkę przeszedł już po likwidacji gimnazjów, i pierwszy, którego prawie półtora roku szkolnego (w czwartej i piątej klasie) – przypadło na pandemię i naukę zdalną. Trzy lata temu, w PISA 2022, polscy uczniowie zanotowali jeden z największych spadków we wszystkich trzech dziedzinach, którego przyczyn dopatrywano się właśnie w nauce zdalnej i “deformie” systemu oświaty.
Globalny kryzys edukacji?
Dziś widzimy, że ten silny trend spadkowy się zatrzymał, co odróżnia Polskę od wielu krajów OECD i Unii Europejskiej. Dla całego edukacyjnego świata – poza krajami wschodniej Azji – a zwłaszcza dla krajów UE wyniki PISA 2025 to sygnał alarmowy: osiągnięcia w matematyce i czytaniu ze zrozumieniem wyraźnie spadły, a w naukach przyrodniczych zatrzymały się na najniższym poziomie, jaki dotąd zanotowano. Instytut Badań Edukacyjnych mówi wprost o „globalnym kryzysie edukacji”: już co piąty piętnastolatek w OECD nie osiąga podstawowego poziomu umiejętności we wszystkich trzech dziedzinach naraz (trzy lata temu – 16 proc.), a przeciętny piętnastolatek z 2025 r. umie i potrafi mniej więcej tyle, ile trzynastolatek z 2018 r. Na tym tle Polska wypada naprawdę dobrze.
Trend
Po zapaści z 2022 r. wyniki się ustabilizowały
Wyniki polskich uczniów w punktach skali PISA. Różnice między 2022 a 2025 r. mieszczą się w granicach błędu pomiaru
Źródło: OECD, PISA 2018, 2022 i 2025
Ciekawe, czy i jak zareagują na te wyniki systemy oświaty w różnych krajach, w tym na przykład w Finlandii czy Danii, które wcześniej często plasowały się w czołówce. Równocześnie widać, jakie kraje (poza azjatyckimi) mogą stać się źródłem inspiracji i informacji, co zrobić, by szkoły uczyły coraz lepiej i skuteczniej, a z drugiej – by rozwijały ciekawość, wytrwałość, poczucie wspólnoty i inne postawy ważne dla procesu uczenia się i dobrostanu młodych ludzi. PISA 2025 pokazuje, że w Europie krajami, na które warto spoglądać są z pewnością Estonia i Wielka Brytania.
Co zbadała PISA 2025?
Tym razem dziedziną główną badania są nauki przyrodnicze – matematyka i czytanie ze zrozumieniem sprawdzane były w węższym zakresie – ale najciekawsze może okazać się to, co PISA mierzy po raz pierwszy. Nowy obszar „Uczenie się w świecie cyfrowym” (Learning in the Digital World) sprawdza nie to, czy uczeń potrafi obsłużyć komputer, lecz czy potrafi się z jego pomocą uczyć: planować pracę, sprawdzać własne rozumowanie, korzystać z informacji zwrotnej, nie poddawać się przy trudnym zadaniu. Do tego dochodzą pierwsze porównywalne dane o tym, jak piętnastolatkowie używają sztucznej inteligencji do nauki w szkole i w domu – w momencie, gdy każda szkoła w Polsce zastanawia się, co z tym zrobić.
Ciekawość, wytrwałość i poczucie przynależności, czyli o kontekście uczenia się
PISA od lat pokazuje też inną ważną rzecz: jak uczniowie myślą o nauce i o sobie jako osobie uczącej się. W tej edycji OECD kładzie na to szczególny nacisk – zbadano ciekawość, wytrwałość, poczucie sprawstwa i wiarę we własne możliwości. Warto patrzeć na te wskaźniki równie uważnie jak na punkty z matematyki, bo widać, że polscy uczniowie i uczennice – przy dobrych umiejętnościach językowych, matematycznych i przyrodniczych – należą do najmniej zaciekawionych uczeniem się nowych rzeczy, najsłabiej odczuwających przynależność do szkoły i najmniej wytrwałych w całym OECD.
Tylko 64 proc. polskich piętnastolatków czuje się częścią swojej szkoły, wobec 76 proc. średnio w OECD i 75 proc. w Unii – dokładnie tyle samo, co w 2022 r., gdy po pandemii wskaźnik ten wyraźnie spadł (co piąty uczeń deklarował wtedy, że czuje się w szkole samotny, a co czwarty – że jest w niej obcy lub pomijany). Widać wyraźnie, że powrót do stacjonarnej szkoły nie odbudował poczucia wspólnoty. Podobnie z ciekawością – 59 proc. polskich uczniów lubi uczyć się nowych rzeczy wobec 69 proc. w OECD – i z wytrwałością, w której Polska, razem ze Słowenią, zamyka unijną stawkę.To sygnał dla wszystkich, którzy pracują nad reformą programową: będzie trudno korzystać z „Kompasu Jutra” z uczniami, którzy nie widzą sensu w tym, czego się uczą, nie są ciekawi nowych rzeczy i nie czują się częścią swojej szkoły.
Kontekst uczenia się
Dobre wyniki, słabe więzi ze szkołą
Odsetek 15-latków deklarujących poszczególne postawy
Źródło: OECD, PISA 2025
Wyniki dobre i stabilne, ale co czwarty uczeń bez umiejętności potrzebnych w życiu
Same wyniki polskich piętnastolatków są dobre – i, co ważniejsze, stabilne. W naukach przyrodniczych, tegorocznej dziedzinie głównej, Polska uzyskała 495 punktów wobec 482 w OECD i 476 w Unii; w matematyce 484 (OECD 463, UE 460), w czytaniu 482 (OECD 461, UE 451). W Unii Europejskiej lepsze od nas są tylko Estonia i Finlandia w naukach przyrodniczych, tylko Estonia w matematyce, a w czytaniu – Irlandia i Estonia. Różnice wobec 2022 r. (odpowiednio o 4, 5 i 7 punktów w dół) mieszczą się w granicach błędu, a więc zapaść sprzed trzech lat ani nie pogłębiła się, ani też się nie cofnęła.
PISA 2025
Polscy 15-latkowie powyżej średniej OECD i Unii Europejskiej
Wynik w punktach skali PISA. Im dalej w prawo, tym wyższe umiejętności
Źródło: OECD, PISA 2025
Stabilność nie oznacza jednak, że problem uczniów najsłabszych zniknął. Prawie co czwarty polski piętnastolatek (24 proc.) nie osiąga w czytaniu poziomu, który OECD uznaje za minimum potrzebne do funkcjonowania w dorosłym życiu – rozumienia prostego tekstu i wyciągnięcia z niego wniosków; w matematyce trzy lata temu był to co czwarty–piąty uczeń i niewiele się tu niestety zmieniło. Na drugim biegunie: zaledwie 7 proc. osiąga najwyższe poziomy w czytaniu, tyle samo co w 2022 r. Wzrósł odsetek uczniów, którzy radzą sobie bardzo słabo (poniżej poziomu 2 PISA) – ich wyniki spadły o 8 punktów w matematyce na skali PISA w porównaniu z 2015, o 9 w czytaniu ze zrozumieniem i 4 punkty w umiejętnościach przyrodniczych.
Dramatycznie wyglądają dane ze szkół branżowych I stopnia, gdzie na najniższych poziomach rozumienia tekstu jest niemal 70 proc. uczniów – eksperci IBE mówią o „funkcjonalnym analfabetyzmie”: „są osoby, które składają zdania, ale nie są w stanie zrozumieć prostych komunikatów”. Do tego prawie jedna trzecia polskich uczniów deklaruje, że opuszcza całe dni nauki – znacznie więcej niż średnio w Unii. Wysoka średnia zasłania więc grupę, która ze szkoły wychodzi bez podstawowych narzędzi.
Czytanie ze zrozumieniem
Wysoka średnia zasłania uczniów najsłabszych
Odsetek uczniów poniżej 2. poziomu skali PISA, czyli minimum potrzebnego w dorosłym życiu – zrozumienia prostego tekstu i wyciągnięcia z niego wniosków
Źródło: OECD, PISA 2025; komentarz Instytutu Badań Edukacyjnych
Zaskoczenia – i co z nimi zrobimy?
Kilka rzeczy zaskakuje. Pierwsza: chłopcy po raz pierwszy od lat wyraźnie wyprzedzili dziewczęta w matematyce, o 13 punktów – warto przyjrzeć się, co się stało z dziewczętami po pandemii. Inne pozytywne zaskoczenie: w nowym obszarze „uczenia się w świecie cyfrowym” polscy uczniowie mają 507 punktów, więcej niż średnia OECD (500) i UE (492), a 55 proc. z nich używa AI do nauki – wobec 45 proc. w OECD. Uczą się więc z technologią lepiej i częściej niż rówieśnicy, co jeszcze bardziej podkreśla niepokojący wynik tego badania: 63 proc. polskich piętnastolatków uważa, że szkoła robi niewiele, by przygotować ich do dorosłego życia. W OECD i UE myśli tak co drugi uczeń. Mamy więc jednych z najlepszych uczniów i uczennice w Europie, którzy jednak nie wierzą, że szkoła uczy rzeczy potrzebnych w życiu.
Nowy obszar badania
W świecie cyfrowym polscy uczniowie radzą sobie lepiej niż rówieśnicy
„Uczenie się w świecie cyfrowym” sprawdza nie obsługę komputera, lecz umiejętność uczenia się z jego pomocą
Źródło: OECD, PISA 2025
Zanim zaczniemy mówić o polskim sukcesie…
Jedno zastrzeżenie na koniec, zanim pojawią się nagłówki o „sukcesie” czy “powolnym upadku”: PISA mierzy to, co potrafią piętnastolatkowie, a nie to, jak pracowała szkoła w roku badania. Wynik z 2025 r. to suma niemal dziesięciu lat edukacji (zerówka, osiem klas podstawówki i 6–8 miesięcy w szkole średniej), reformy z 2017 roku, pandemii i kilku zmian ministrów. Odpowiada za niego każdy rząd z ostatniej dekady – i żaden z osobna.
Dlatego zamiast szukać tych najbardziej “zasłużonych” czy najbardziej “winnych”, warto zadać trzy pytania: co się dzieje z uczniami najsłabszymi, bo to ich odsetek decyduje o przyszłym rynku pracy; czy rosną, czy maleją różnice między szkołami i regionami; czy szkoła rozwija ciekawość i wytrwałość w nauce; i czy nasi uczniowie potrafią uczyć się samodzielnie w świecie, w którym odpowiedź na proste pytania jest w telefonie, ale na te skomplikowane trzeba umieć odpowiadać samemu – albo w rozmowie z innymi i w oparciu o sensowne sposoby rozumowania oraz wiarygodne informacje. Następna edycja, PISA 2029, sprawdzi właśnie umiejętność krytycznego korzystania z mediów i AI. Mamy trzy lata, żeby się przygotować – nie do sprawnego rozwiązywania zadań w badaniach PISA, tylko naprawdę.
Zachęcamy też to zapoznania się z wynikami badań PISA 2025 na całym świecie
