Stanowisko w sprawie prac nad strategią polskiej edukacji oraz harmonogramu zmian

Do: Ministra Edukacji Narodowej Pani Barbara Nowacka, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Pani Katarzyna Lubnauer, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Pani Joanna Mucha, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Pan Henryk Krupa, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Pani Paulina Piechna-Więckiewicz, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Pani Izabela Ziętka. Edukacja powinna stać się jednym z priorytetów rządu na najbliższe lata. Szkoła potrzebuje zmian wynikających z przemyślanej i zaprojektowanej w dłuższej perspektywie strategii edukacyjnej. Oczekujemy, że MEN weźmie pod uwagę sformułowane niżej postulaty w sprawie podjęcia i uspołecznienia prac nad całościową strategią edukacyjną oraz urealnienia harmonogramu wprowadzanych zmian. Środowiska edukacyjne, społeczne i akademickie są gotowe wspierać rząd w tych działaniach. Rok temu pisaliśmy w publikacji Nowe otwarcie: „Polska szkoła potrzebuje zmian – dużych i małych, systemowych, ale też drobnych. Na początek potrzebuje jednak powiewu świeżego powietrza, po latach zaciskania gorsetu centralnej regulacji i kontroli”. To marzenie stało się faktem – 15 października 2023 roku powiał wiatr odnowy, również w edukacji. Środowisko edukacyjne czekało na ten moment od lat. Zapowiadane w kampanii wyborczej zmiany miały iść w stronę decentralizacji, wzmocnienia samodzielności szkoły oraz pozycji nauczycielek i nauczycieli, a także dbałości o uczniowski dobrostan i szkolną demokrację. Nowe władze radykalnie podniosły nauczycielskie wynagrodzenia, odpartyjniły kuratoria. Na znaczeniu ma zyskać edukacja zdrowotna i obywatelska, trwają rozmowy o pragmatyce zawodu nauczyciela. Wiele działań MEN jest zbieżnych z naszymi postulatami. Cieszy nas zwłaszcza zapowiedź nowego paradygmatu myślenia o edukacji.   Od września 2026 roku do szkół ma wejść nowa podstawa programowa w klasach I, IV i VII szkoły podstawowej, a od września 2028 roku – w klasie I szkoły ponadpodstawowej. Z naszej perspektywy jednak dwa lata – bo tyle zostało do pierwszej zapowiadanej zmiany – to za krótki czas, by odpowiedzialnie przeprowadzić tak wielką reformę: wypracować całościową wizję nowoczesnej edukacji, odbyć pogłębioną debatę o nowej podstawie (co powinno stać się kołem zamachowym zmiany), a potem skutecznie ją wdrożyć. Często słyszymy, również z MEN, że polskiej szkole przydałoby się trochę stałości i porządku. Według nas potrzebna jest dobra, wspólnie wypracowana wizja szkoły, a przede wszystkim – czas. To warunek jakościowych zmian, o czym wiemy z doświadczeń innych państw: Finlandii, Irlandii, Walii, Kanady, Australii, Nowej Zelandii czy Estonii, które przez taki proces przeszły lub teraz przechodzą. Zyskamy więcej czasu, jeżeli zostanie zbudowana strategia edukacyjna wyrastająca ponad ideologie zwalczających się partii i cykle wyborcze. Strategia nie dla jednej kadencji parlamentu czy jednego pokolenia, a co najmniej do 2040 roku. W jej centrum trzeba postawić potrzeby młodych obywateli i obywatelek, którzy stają wobec zmieniających się wyzwań. Wymaga to kształtowania kompetencji XXI wieku, a nie szczegółowych informacji. Zręby takiej strategii zarysowaliśmy w Mapie drogowej dla edukacji  – to jeden z możliwych punktów wyjścia. Przeprogramowanie na wartościową edukację wymaga uważności i spokojnej rozmowy, o co trudno w silnie spolaryzowanym społeczeństwie. Rozporządzenie o pracach domowych oraz proces „odchudzania” podstawy programowej wzbudziły kontrowersje i napięcia, których przynajmniej częściowo można było uniknąć. Oczekujemy także przejrzystych zasad tworzenia zespołów koordynujących oraz jasności co do trybu ich pracy i decyzyjności. Mamy też nadzieję, że zostaną wykorzystane różne formy uspołecznienia procesu zmian, od prekonsultacji na etapie tworzenia dokumentów, przez konsultacje w sieci (z narzędziami do analizy nadesłanych uwag), po grupy fokusowe czy nauczycielskie, panele obywatelskie oraz uczniowskie i naukowe debaty o profilu absolwenta i wytycznych dla twórców podstawy. Żadna reforma nie wydarzy się dlatego, że zostaną zmienione zapisy w dokumentach. Najważniejsi są nauczyciele i nauczycielki, ich kompetencje oraz poczucie, że to także ich reforma. Michael Fullan, znawca systemów edukacji na świecie, podpowiada, że „jeśli jakość pracy nauczyciela jest podstawowym czynnikiem wpływającym na uczenie się uczniów i jeśli dążymy do transformacji całego systemu, to musimy doprowadzić do sytuacji, w której praktycznie wszyscy nauczyciele czują się autorami reform”.  Nie można tego zaniedbać – widać to we wszystkich systemach edukacji, które  odniosły sukces. Należy też, tak jak to zrobiono choćby w Walii, prowadzić kampanię społeczną o szkole na miarę XXI wieku, o pożądanym profilu jej absolwenta, nowych sposobach nauczania i uczenia się. Za dużo było w Polsce złej narracji o szkole. Potrzeba czasu i środków, żeby ją zmienić. Sygnatariusze:  

Rekomendacje i propozycje organizacji społecznych dotyczące podstawy programowej do edukacji obywatelskiej

Uwagi ogólne Z zadowoleniem i nadzieją przyjęliśmy decyzję MEN o likwidacji przedmiotu historia i teraźniejszość oraz wprowadzeniu do szkół ponadpodstawowych przedmiotu edukacja obywatelska. Organizacje społeczne od lat zgłaszały rekomendacje dotyczące rozwijania całościowych kompetencji obywatelskich, czyli wiedzy, umiejętności i postaw, a nie tylko stałego zwiększania zakresu wiadomości. Jesteśmy przekonani, że tylko bardziej zrównoważona edukacja obywatelska może wyrównać deficyt praktycznych umiejętności i postaw obywatelskich młodych ludzi. Bez ich kształcenia polska demokracja będzie stale narażona na kryzysy, a polskie społeczeństwo może okazać się bezbronne wobec zagrożeń, z którymi mierzy się dziś nasz kraj, Unia Europejska i cały świat.  Już dwa lata temu w Obywatelskim Pakcie dla Edukacji pisaliśmy: “Szkoła to miejsce otwarte na dialog światopoglądowy. Nie głosi jedynie słusznych ideologii, stawia na wymianę idei, wartości i ludzkich doświadczeń. (…) szkoła XXI wieku powinna prowadzić prawdziwą edukację polityczną – rozmowę o dobrym rządzeniu, wartościach i priorytetach, ale też o wyborach, sukcesach i błędach władz czy            o obywatelskim zaangażowaniu. Być bezpiecznym miejscem debat, także na kontrowersyjne i trudne tematy, w ramach wyznaczonych przez Konstytucję RP, deklaracje oraz konwencje o prawach człowieka i prawach dziecka, których Polska jest sygnatariuszką.”  Wierzymy, że nowy przedmiot stworzy odpowiednie ramy dla nowoczesnej edukacji obywatelskiej, a równocześnie, być może pozwoli wypracować jej nowy model także dla innych etapów nauczania – od przedszkola do końca szkoły średniej. Co więcej, jeśli EO w liceach i szkołach branżowych nie będzie przedmiotem egzaminacyjnym, to nauczyciele i nauczycielki – oraz sami młodzi ludzie – będą mogli poświęcić więcej uwagi na budowanie swojego “obywatelstwa na co dzień” – krytyczne analizowanie realnych problemów życia publicznego, szukanie ich rozwiązań, rozmowy o wartościach demokratycznych i dobru wspólnym, a nawet na angażowanie się w obywatelskie działania w szkole czy lokalnej społeczności.  Skoro przyjęto, że ma to być rzeczywiście edukacja obywatelska (a nie wstęp do socjologii czy politologii), warto wyjść od pytania, jacy mają być i co mają umieć uczeń i uczennica po roku edukacji obywatelskiej. Jeśli szkoła ma przygotować uczniów i uczennice do świadomego, krytycznego i aktywnego udziału w życiu wspólnoty demokratycznej, zadaniem nauczycielek i nauczycieli jest: Edukacja obywatelska to jeden z tych przedmiotów, które mogą rozwijać w młodych ludziach sprawczość. Poczucie sprawczości pomaga dostrzec wyzwania, ocenić poziom trudności oraz złożoności, zaplanować i przeprowadzić skuteczne działania, a wreszcie – wyciągnąć wnioski. Sprawczość można nazwać meta umiejętnością, bo jej rozwijanie wiąże się z empatią, kreatywnością, krytycznym myśleniem, współpracą, komunikacją czy przywództwem. Według OECD sprawczość oznacza, że uczennice i uczniowie mają zdolność i wolę pozytywnego wpływania na własne życie i otaczający ich świat. Potrafią wyznaczać cel i odpowiedzialnie działać, przewidując trudności i konsekwencje. Chodzi tu o samodzielne działanie, a nie wykonywanie narzuconych zadań; o bycie współtwórcą zmiany, a nie “tworzywem”; o podejmowanie świadomych decyzji zamiast bezrefleksyjnego podążania za innymi. Sprawczość buduje się w szkole dzięki zaproszeniu dzieci i młodych ludzi do wspólnego definiowania wyzwań, szukania rozwiązań i współdziałania. Tak powinny wyglądać zajęcia z edukacji obywatelskiej – i szerzej – cała szkoła. Ponieważ na tym etapie nie znamy jeszcze koncepcji podstawy programowej do EO ani nawet formatu zapisu wymagań, który przyjmie zespół, możemy jedynie zgłosić nasze wstępne sugestie dotyczące kompetencji obywatelskich i tematów, które mogłyby zostać uwzględnione w dokumencie. Formułujemy je w kilku punktach, jako odpowiedzi na pytania, które stoją przed twórcami tej podstawy.

Rekomendacje SOS dla Edukacji dot przedmiotu Edukacja Zdrowotna

Warszawa, 20 maja 2024 r. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Edukacji NarodowejPani Katarzyna Lubnauer Dyrektor Departamentu Kształcenia Ogólnego i Transformacji CyfrowejPani Małgorzata Szybalska Koordynator prac zespołu ds. podstawy programowej edukacji zdrowotnejProf. Zbigniew Izdebski Podstawa programowa przedmiotu edukacja zdrowotnaPostulaty organizacji społecznych Uwagi ogólne Z zainteresowaniem i nadzieją przyjęliśmy wiadomość o wprowadzeniu przedmiotu edukacja zdrowotna do szkół. Organizacje społeczne działające od lat w obszarze zdrowia psychicznego i fizycznego dzieci, sformułowały kilka rekomendacji  dla zespołu opracowującego zapisy podstawy programowej tego przedmiotu, które pozwalamy sobie Państwu przesłać. Jesteśmy otwarci na dalsze rozmowy i konsultacje dotyczące treści i sposobów prowadzenia edukacji zdrowotnej. Przedmiot edukacja zdrowotna wymaga innowacyjnego podejścia nie tylko w obszarze treści, ale przede wszystkim sposobów pracy. Jeśli chcemy kształcić postawy prozdrowotne, forma i sposób prowadzenia zajęć są kluczowe i powinny być spójne z celami edukacyjnymi przedmiotu. Zajęcia same w sobie muszą wspierać postawy prozdrowotne i powinny być prowadzone metodami aktywnymi, nie w systemie ławkowym. Warto wykorzystywać metody projektowe, uczenia/się przez doświadczenie i działanie, a nawet stosować elementy edukacji outdoorowej. Ogromne znaczenie ma także jakość nauczania oraz pokazywanie i modelowanie tego, co prozdrowotne przez osoby nauczające. Nie chodzi tylko o lekcje, ale o budowanie kultury dobrostanu psychicznego w szkole. Pomocne mogą tu się okazać szkolenia i treningi dla nauczycieli (np. uważności). Edukacja zdrowotna – zarówno jako odrębny przedmiot, jak i ponadprzedmiotowe zadanie całej szkoły, powinna być prowadzona we współpracy z nauczycielami i nauczycielkami innych przedmiotów (w tymz osobami prowadzącymi zajęcia z WF), a ruch i aktywność fizyczna stanowić ważny element zajęć. Kluczowe jest, aby o benefitach aktywności fizycznej nie uczyć w sposób podawczy, podczas gdy uczniowie siedzą w ławkach. Dodatkowo, w szeroko rozumianą edukację zdrowotną muszą być włączone stołówki szkolne oraz sklepiki szkolne, które stanowią codzienny punkt kontaktu uczniów i uczennic z jedzeniem. Poprzez wprowadzenie zdrowych opcji żywieniowych oraz edukację dotyczącą wartości odżywczych różnych produktów, można pomóc młodym ludziom kształtować zdrowe nawyki żywieniowe, które będą korzystne dla ich zdrowia przez całe życie. Poza tym, warto pamiętać o włączeniu w działania pielęgniarki szkolnej czy stomatologa.  Nieodłącznym elementem działań powinna być współpraca z pedagogami i psychologami szkolnymi, którzy są specjalistami w dziedzinie rozwoju emocjonalnego i psychicznego dzieci i młodzieży. Ich obecność w ramach programów edukacji zdrowotnej może pomóc uczennicom i uczniom w radzeniu sobie z stresem, problemami emocjonalnymi, czy trudnościami w relacjach międzyludzkich. W toku prac organizacji społecznych doszliśmy do wniosku, że w edukacji zdrowotnej warto uwzględnić między innymi wskazane poniżej umiejętności i tematy. Mamy oczywiście świadomość, że zestaw ten jest wybiórczy, wierzymy jednak, że skład zespołu gwarantuje zrównoważenie tych zagadnień z innymi zagadnieniami: Przykłady dobrych praktyk3:https://ponton.org.pl/https://owocspotkania.org/edukacja-seksualna/https://krytykapolityczna.pl/kraj/edukacja-seksualna-spunk-iza-desperak/https://sexed.pl/seksualizacja-a-edukacja-seksualna/https://edukacjaseksualna.com/eduseks/ Dzieci dorastają dziś w pełni scyfryzowanym społeczeństwie, w którym dostęp do internetu jest łatwy i szybki. Cyberprzemoc to jedno z poważniejszych i bardziej powszechnych zagrożeń, z jakimi mogą mieć kontakt młodzi internauci, szczególnie w wieku nastoletnim. Niezwykle istotne i ważne jest aby kształtowanie kompetencji cyfrowych odbywało się nie tylko w ramach dodatkowych programów profilaktycznych i warsztatów, ale było realizowane w ramach konkretnego przedmiotu. “Internet nazywany jest podwórkiem współczesnych nastolatków, ale z sieci często korzystają też znacznie młodsze osoby, poniżej 10 r.ż.. Z badań „Nastolatki 3.0.” realizowanych pomiędzy październikiem a listopadem 2022 roku wynika, że nastolatki korzystają z internetu średnio 5 godzin i 36  minut w dni powszednie. W weekendy to aż 6 godzin i 16 minut. (…) Kolejny ważny wniosek z badania wskazuje na wiek, w którym przeciętny nastolatek dostał pierwszy telefon z dostępem do internetu – wynosi on 8 lat i 5 miesięcy. Warto w tym miejscu podkreślić, że wymagany minimalny wiek korzystania z większości portali społecznościowych wynosi 13 lat. Niestety, wiele dzieci podaje nieprawdziwe dane, by zalogować się do popularnych social mediów. Treści przekazywane na tych platformach przez influencerów często są niedostosowane do wiedzy, rozwoju emocjonalnego młodych ludzi. Niemniej, to właśnie ci influencerzy stają się idolami dzieci, które bezkrytycznie przyjmują ich słowa i przekaz.” https://www.nask.pl/pl/aktualnosci/5316,Co-robia-nasze-dzieci-w-sieci-czyli-Raport-z-najnowszego-badania-NASK-Nastolatki.html Przykładowe dobre praktyki: – Wychowanie przy ekranie– Higiena cyfrowa dla uczniów– Asy internetu Podpisy organizacji społecznych Fundacja Code for Green, dr Małgorzata Snarska-Nieznańska i dr Justyna JózefowiczFundacja Cyfrowa Innowacja, Julia IdziakFundacja Edumind, Ewa OrłowskaFundacja Ja, Nauczyciel, Dariusz SochackiFundacja Szkoła z Klasą, Agata ŁuczyńskaFundacja WWF Polska, Klara RościszewskaFundacja OFF School, Grzegorz ŚwięchSieć SOS dla Edukacji, Alicja PacewiczStowarzyszenie Do!Pamina Lab, Anna DębońRuch Społeczny Obywatele dla Edukacji, Zofia Grudzińska Załącznik Jako jedno ze źródeł inspiracji można potraktować cele edukacyjne, zadania szkoły i treści nauczania edukacji prozdrowotnej, zawarte w podstawie programowej kształcenia ogólnego z 1997 roku. EDUKACJA PROZDROWOTNA KL. IV-VI Cele edukacyjne: Kształtowanie umiejętności dbania o swoje zdrowie.Zadania szkoły Treści nauczania Osiągnięcia EDUKACJA PROZDROWOTNA W GIMNAZJUM (OBECNE KLASY VII-VIII oraz I szkoły ponadpodstawowej) Cele edukacyjne: Kształtowanie zdrowego stylu życia i inspirowanie harmonijnego rozwoju. Zadania szkoły Treści nauczania Osiągnięcia 1https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/rpo-mity-na-temat-edukacji-seksualnej-w-szkolach2https://bip.brpo.gov.pl/pl/content/rpo-mity-na-temat-edukacji-seksualnej-w-szkolach3Tu prezentujemy kilka zaledwie przykładów dobrych praktyk, zamierzamy jednak stworzyć znacznie pełniejszą ich listę.4EAT-Lancet Commission. Summary Report of the EAT-Lancet Commission. Healthy Diets From Sustainable Food Systems. Food Planet Health. 20195POLSKA AKADEMIA NAUK

Europejska Karta dla Edukacji

Przed Unią Europejską stoją liczne wyzwania: zagrożenie ze strony Rosji i konieczność obrony Ukrainy, globalna rywalizacja w zakresie technologii cyfrowych, (w tym sztucznej inteligencji) czy wytwarzania i dystrybucji energii, a także kryzys klimatyczny i ekologiczny. W  dodatku na tych zagrożeniach korzysta rosnący w siłę populizm i nacjonalizm, które podważają europejskie wartości, demokratyczny ład i prawa człowieka. Kluczową rolę w  przeciwdziałaniu tym zagrożeniom  i budowie  silnego i nowoczesnego społeczeństwa odgrywa edukacja. To ona daje narzędzia do rozpoznawania dezinformacji i populizmu, do wytwarzania innowacyjnych usług i dóbr oraz do  budowania pól  dialogu i skutecznej międzynarodowej współpracy. Formalnie edukacja nie należy do kompetencji Unii Europejskiej, ale od lat instytucje europejskie[1] i państwa członkowskie podejmują wspólne inicjatywy. Dobrym przykładem jest chociażby program Erasmus, który miał swój udział w wychowaniu całej generacji młodych Europejek i Europejczyków. Kiedyś dotyczył on tylko studentów, teraz obejmuje również uczniów szkół średnich, a równocześnie wspiera współpracę placówek i organizacji edukacyjnych. W ostatnich 20 latach wzięło w nim udział 300 tysięcy osób z Polski. Edukacja to nie tylko szkoła. To również cała koncepcja lifelong learning, która cieszy się coraz większym zainteresowaniem Parlamentu Europejskiego[2]. To też podnoszenie jakości edukacji formalnej, pozaformalnej i nieformalnej poprzez największy na świecie program naukowy Horizon Europe. Z kolei program CERV (Obywatele, Równość, Prawa i Wartości) wspiera zgodną z duchem wspólnoty edukację obywatelską i prawną. Wspólnych działań i wymiany doświadczeń wymagają też zbieżne w wielu krajach UE problemy oświaty. Są to między innymi: pogłębiające się braki i obciążenia kadry nauczycielskiej, spadek uczniowskich osiągnięć oraz rosnące problemy psychologiczne jako wynik pandemii i innych czynników (mi.in – nieprzemyślanych reform), a także niedostosowanie  programów i sposobów nauczania (w tym edukacji zawodowej) do wymogów XXI wieku. Taka strategiczna współpraca w budowaniu bardziej odpornych i sprzyjających włączeniu społecznemu krajowych systemów oświaty od przyszłego roku ma się odbywać w ramach tzw. europejskiego obszaru edukacji. Edukacja powinna być jednym z priorytetów najbliższej kadencji Parlamentu Europejskiego. Szczególną uwagę należy skupić na wprowadzeniu powszechnej europejskiej edukacji obywatelskiej przez opracowanie wspólnych materiałów i programów szkoleniowych, rozszerzenie programu Erasmus i innych form wymiany dobrych praktyk. Chodzi także o wzmocnienie programów edukacyjnych wspierających wartości europejskie, w tym bezpieczeństwo i solidarność wobec wspólnych zagrożeń  (militarnych, cywilizacyjnych i ekologicznych), a także chroniących przed dezinformacją.  W dłuższej perspektywie cenne będzie także promowanie w szkolnym nauczaniu elementów wspólnej historii europejskiej i dziedzictwa kulturowego. Na 20-lecie Polski w UE i zbliżającą się polską prezydencję należy postawić sobie prosty cel na kolejną dekadę. Więcej Polski w Europie i więcej Europy w Polsce. Edukacja może w  tym pomóc. [1] https://education.ec.europa.eu/news/have-your-say-on-the-european-education-area [2] https://www.europarl.europa.eu/thinktank/infographics/lifelonglearning/

SOS dla Edukacji na Samorządowym Kongresie Finansowym – Local Trends

W dniach 13-14 maja 2024 roku odbędzie się tegoroczna edycja Samorządowego Kongresu Finansowego – Local Trends. W wydarzeniu tym udział weźmie przedstawicielka SOS dla Edukacji Monika Auch-Szkoda. Celem kongresu jest stworzenie pola do dyskusji dla przedstawicieli samorządów, administracji publicznej, biznesu oraz nauki, jak i również wzmocnienie ich głosu w debacie na temat rozwoju społeczno-gospodarczego. W ramach wydarzenie będą miały miejsce liczne panele dyskusyjne oraz szkolenia z zakresu finansów samorządów. Nad jakością przedstawianych podczas wydarzenia treści czuwa szereg ekspertów związanych z tematem samorządów i ich finansowania. Po więcej informacji zapraszamy na strony organizatorów: – https://www.facebook.com/LocalTrendsKongres – https://www.linkedin.com/showcase/localtrendskongres/ – https://twitter.com/LocalTrendsKon Link do wydarzenia – https://www.facebook.com/events/1048615966261167/?acontext=%7B%22event_action_history%22%3A[]%7D

Petycja w sprawie nowej podstawy programowej dla języka polskiego

W odpowiedzi na opublikowane przez Ministerstwo Edukacji projekty rozporządzeń mających na celu odchudzenie podstawy programowej przygotowana została petycja online dotycząca proponowanych zmian w podstawie dla języka polskiego. Jej autorzy wskazują na niewystarczające obcięcie obowiązującego obecnie materiału, jak i również na brak wzięcia pod uwagę w projekcie oczekiwań polonistów oraz innych osób zaangażowanych w środowisko edukacyjne. Autorzy petycji przedstawiają w niej konkretną materię podstawy programowej, która powinna zostać odchudzona, zwracają oni uwagę na m.in. konieczność ograniczenia ilości lektur obowiązkowych oraz poszerzenie dobrowolności w ich dobrze, potrzebę uwzględnienia głosów ekspertów z zakresu polonistyki w przygotowywaniu projektu, postulują oni również zmiany kadrowe w Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Więcej na temat petycji oraz projektu nowej podstawy dla języka polskiego można przeczytać w artykule oko.press – https://oko.press/polonisci-oburzeni-brakiem-ciec-podstawy-programowej Petycja dostępna jest pod adresem https://www.petycjeonline.com/manifest_polonistow_-_wicej_realnych_ci_w_podstawie_programowej

Uszczuplone podstawy programowe – weź udział w konsultacjach!

Rozpoczęły się konsultacje publiczne dotyczące przygotowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej projektów rozporządzeń uszczuplających podstawy programowe 18 przedmiotów zarówno w szkołach podstawowych, jak i ponadpodstawowych. Przed opublikowaniem projektów rozporządzeń miały miejsce szerokie prekonsultacje społeczne, podczas których swoje głosy na temat potrzebnych zmian podnosili m.in. przedstawiciele trzeciego sektora. Część ze zgłoszonych wtedy postulatów została uwzględniona w projektach MEN. Przygotowane przez Ministerstwo projekty rozporządzeń mają na celu przede wszystkim uszczuplenie rozległych podstaw programowych, stworzenie przestrzeni do rozwoju umiejętności praktycznych w szkołach oraz zastąpienie obecnych wymagań egzaminacyjnych. Poniżej wykaz przedmiotów, dla jakich planowo mają zostać zmienione podstawy programowe: Szkoła podstawowa: Liceum ogólnokształcące i technikum: Branżowa szkoła I stopnia: Branżowa szkoła II stopnia: Dodatkowo planowane jest także rozpoczęcie nauczania dwóch nowych przedmiotów: Konsultacje publiczne trwają do 18 maja 2024 roku.

Uwagi organizacji społecznych zajmujących się edukacją do rewizji Krajowego Planu Odbudowy

Do: Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, Jan SzyszkoMinisterstwo Edukacji Narodowej, Barbara Nowacka, Joanna Mucha Organizacje społeczne z nadzieją przyjęły informację o rewizji Krajowego Planu Odbudowy oraz zaproszeniu do udziału w konsultacjach społecznych w tej sprawie. Niestety w projekcie rewizji planu nie znalazły się żadne propozycje modyfikacji, które pozwoliłyby uwzględnić wsparcie edukacji i kompetencji młodych ludzi. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie znalazło się nawet na liście instytucji, których rewizja dotyczy, nie zaproponowano także żadnych nowych działań operacyjnych w obszarze oświaty do realizacji przez organy prowadzące i/lub organizacje pozarządowe. Postulujemy usunięcie tego braku poprzez uzupełnienie KPO o dodatkowe interwencje w obszarze edukacji komponentach A („Odporność i konkurencyjność gospodarki”) i C („Transformacja cyfrowa”), a także uwzględnienie wymiaru edukacyjnego w pozostałych komponentach KPO.  Polski system oświaty wchodzi właśnie w okres transformacji i wymaga dodatkowego wsparcia. Pozwoli to zmienić model nauczania z tradycyjnego na bardziej nowoczesny i lepiej odpowiadający potrzebom młodych ludzi, społeczeństwa i gospodarki. Jesteśmy gotowi spotkać się z przedstawicielami Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej i Ministerstwa Edukacji Narodowej, by wspólnie zastanowić się, jakie są realne możliwości nadrobienia “edukacyjnej luki” w KPO.  Uzasadnienie postulatu Edukacja to obszar o fundamentalnym znaczeniu – trudno sobie bez niej wyobrazić transformację klimatyczną, cyfrową i zwiększanie odporności społecznej czy zdrowotnej. Oświata wymaga dziś wsparcia nie tylko ze względu na lukę edukacyjną wynikającą z pandemii i tzw. “reform” z ubiegłych lat, ale także ze względu na pilną potrzebę zmiany sposobu nauczania i uczenia się w XXI wieku. Tymczasem edukacja i umiejętności zostały potraktowane w KPO wybiórczo i płytko.  W zaplanowanych działaniach nie widać głębszych interwencji w obszarze edukacji. To trudno zrozumieć, nawet jeśli horyzont czasowy KPO jest krótki, a efekty działań edukacyjnych muszą być odroczone w czasie. Oczekiwania społeczne dotyczące modelu edukacji są od kilku lat wyraźnie artykułowane, między innymi w Obywatelskim Pakcie dla Edukacji, zaś demokratyczna zmiana władz na szczeblu centralnym oraz okres po wyborach samorządowych to dobry moment, by skorygować kierunki pracy szkoły w odpowiedzi na nowe wyzwania współczesnej gospodarki, życia społecznego, w tym wyzwania migracyjne, a wreszcie – problemy bezpieczeństwa Polski, Europy i świata. W rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z 12 lutego 2021 r., ustanawiającym Instrument na Rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności czytamy m.in.: “Reformy i inwestycje w następne pokolenie, dzieci i młodzież mają zasadnicze znaczenie dla promowania edukacji i umiejętności, w tym umiejętności cyfrowych, podnoszenia umiejętności, przekwalifikowywania się i zmiany kwalifikacji ludności aktywnej zawodowo, programów integracji osób bezrobotnych, polityki inwestowania w dostęp i możliwości dla dzieci i młodzieży w dziedzinie edukacji, zdrowia, żywienia, zatrudnienia i mieszkalnictwa oraz polityk skutecznie przeciwdziałających powstawaniu luki pokoleniowej zgodnie z celami gwarancji dla dzieci i gwarancji dla młodzieży.”  W artykule 3 wyraźnie wskazano, że instrument powinien odnosić się do sześciu filarów o znaczeniu europejskim, z których jeden to właśnie “polityki na rzecz następnego pokolenia, dzieci i młodzieży, takie jak edukacja i umiejętności”. KPO odnosi się do tego filaru w niedostatecznym stopniu, a interwencje w edukację są uwzględnione tylko w dwóch komponentach (A i C), i to w sposób punktowy.  W Umowie Partnerstwa czytamy, że jednym z działań w obszarze “Edukacja, kształcenie, umiejętności” będzie “Zmiana tradycyjnych modeli nauczania (nacisk na wykorzystywanie w większym stopniu nowoczesnych technologii)”, a wśród oczekiwanych rezultatów wymienia się: “Rozwój kompetencji miękkich i proinnowacyjnych uczniów • Rozwój kompetencji w obszarach kluczowych dla gospodarki • Większy udział osób dorosłych, które się kształcą i podnoszą swoje umiejętności”.  Krajowy Plan Odbudowy oraz Umowa Partnerstwa wyraźnie zakładały dostosowanie systemu edukacji do potrzeb nowoczesnej gospodarki oraz wzmocnienie kompetencji związanych z LLL (life long learning). W rozwiązaniach proponowanych w KPO tego nie widać. Propozycje modyfikacji KPO w obszarze edukacji Oto kluczowe propozycje uzupełnień i modyfikacji KPO w obszarze edukacji. Ich wdrożenie pozwoli wzmocnić prorozwojowy potencjał placówek i instytucji edukacyjnych, wyrównać szanse grup defaworyzowanych, otworzyć drogę do awansu społecznego i kariery zawodowej w najbardziej przyszłościowych sektorach gospodarki. Polska szkoła powinna przygotowywać do transformacji – zielonej, cyfrowej, społecznej i gospodarczej. Aby to było możliwe, pilnego systemowego wzmocnienia wymagają zasoby szkoły i kompetencje nauczycielek/li i kadry zarządzającej. W ramach każdego z komponentów KPO (A, B, C, D – i w pewnym zakresie także E) należy wyasygnować odpowiednie środki na wsparcie pracy placówek edukacyjnych. Ich zadaniem powinno być kształcenie kompetencji kluczowych i uniwersalnych, powiązanych z kolejnymi komponentami KPO i de facto warunkujących transformację w tych obszarach (np. edukacja o klimacie, wodzie i bioróżnorodności jako warunek efektywności i trwałości zielonej transformacji). Dotyczyć to musi wszystkich etapów nauczania (edukacja wczesna, przedszkolna, podstawowa, średnia i edukacja dorosłych) i wszystkich przedmiotów (ogólnych i zawodowych). Placówki szkolne będą mogły funkcjonować także jako ogólnodostępne centra LLL – takie poszerzenie ich roli uzasadniają także zmiany demograficzne, zwłaszcza na terenach wiejskich i w małych miastach.  Środki te powinny trafić przede wszystkim do organów samorządowych na poziomie wojewódzkim, powiatowym i gminnym, a także organizacji społecznych, z nastawieniem na budowanie nauczycielskich wspólnot praktyki w szkołach oraz wymianę modeli pracy i dobrych praktyk (w szkole, gminie, regionie i Polsce), a nie indywidualne szkolenia.  Konkretne propozycje dotyczą komponentów A i C, w których już znalazły się bezpośrednie, choć niewystarczające odniesienia do edukacji. W KPO brak działań rozwijających kompetencje kluczowe i uniwersalne, takich jak współpraca, rozwiązywanie problemów, krytyczne myślenie, innowacyjność i inne. Nie widać reformy wspierającej LLL na poziomie edukacji ogólnej, a przecież dzisiejsza polska szkoła nie uczy, jak się uczyć, nie rozwija kompetencji kształcenia się przez całe życie i gotowości do rekwalifikacji. Tymczasem w edukacji ogólnej, na etapie szkoły podstawowej, dominuje przestarzały sposób nauczania, polegający na „podawaniu” niepowiązanych ze sobą wiadomości z różnych przedmiotów, w sztywnym systemie krótkich lekcji, prowadzonych tradycyjnymi metodami, z ocenami na stopień i rywalizacją jako podstawowymi narzędziami motywowania do nauki.  Istnieje zatem konieczność uzupełnienia komponentu A o interwencje w obszarze edukacji ogólnej. Adaptacyjność, elastyczność, gotowość do uczenia się przez całe życie, umiejętność rozpoznawania problemów w swoim otoczeniu i miejscu pracy, a także szukania nowych rozwiązań (samodzielnie i we współpracy z innymi), zdolność funkcjonowania w środowisku wielokulturowym, krytyczne myślenie czy sprawczość to złożone postawy, które kształtowane muszą być od samego początku edukacji. Nie da się ich “douczyć” dopiero na etapie szkolnictwa ponadpodstawowego lub na kursach zawodowych, które dotyczą wąskich, specjalistycznych umiejętności.  Priorytet “kadry dla nowoczesnej gospodarki” powinien więc zostać uzupełniony o działania wspierające całościową reformę edukacji, w powiązaniu z planowanymi zmianami podstawy programowej czy zasad oceniania, a także z rozwijaniem strategii pracy z uczniami z doświadczeniem migracji oraz przygotowaniem kadry i uczniów do nauki i pracy w środowisku wielokulturowym. Interwencje te podniosłyby umiejętności nauczycieli/lek w kształceniu kompetencji kluczowych i przekrojowych na lekcjach wszystkich przedmiotów, zajęciach międzyprzedmiotowych i w codziennym funkcjonowaniu szkoły, w tym – w wykorzystywaniu na szerszą skalę metody zespołowego projektu edukacyjnego (od przedszkola w całym procesie LLL). Propozycje inwestycji w obszarze “Wsparcia rozwoju nowoczesnego kształcenia zawodowego, szkolnictwa wyższego oraz uczenia się przez całe życie” obejmują stworzenie 120 branżowych centrów umiejętności (BCU), ogólnopolski konkurs PolSkills oraz koordynację działań w regionach. KPO zawiera trafną diagnozę potrzeb, jednak planowane interwencje są niewystarczające.  Absolwentom szkolnictwa zawodowego brakuje nie tylko specjalistycznych umiejętności zawodowych, ale wspomnianych wyżej umiejętności uniwersalnych oraz gotowości i nawyku zdobywania nowych kwalifikacji. Kształtowanie tych bazowych kompetencji musi zacząć się dużo wcześniej. BCU nie spełnią swej roli, jeśli nie trafią na “popyt” ze strony ludzi (młodych i starszych), nieprzygotowanych do zdobywania nowych umiejętności czy rekwalifikacji.  Dodatkowo konieczna jest modyfikacja modelu BCU, tak by wspieranie ścieżki zawodowej odbywało się jak najbliżej uczniów i uczennic, czyli przede wszystkim w szkołach i lokalnych instytucjach, a także w formie indywidualnego doradztwa i kursów online. Potrzebna jest zdecentralizowana sieć instytucji doradztwa i rozwoju zawodowego – z wykorzystaniem istniejących miejsc, budynków i ludzi (w tym: szkoły branżowe, najlepsze centra doradztwa i doskonalenia zawodowego, szkoły wyższe, centra nauki, parki naukowo-technologiczne, fablaby).  Jednym z celów komponentu A jest “zwiększenie dostępności terytorialnej instytucji opieki nad dziećmi do lat 3 (żłobków, klubów dziecięcych i dziennych opiekunów).” Niska ich dostępność wynika głównie z faktu, że ta działalność nie została dotąd systemowo objęta dotacjami/subwencjami. Zaplanowane w KPO dodatkowe miejsca opieki dla

Postulat dla Edukacji – sprawdź, kto go przyjął

Poznaj listę osób, które kandydują w wyborach samorządowych i przyjęły Postulat dla Edukacji. O inicjatywie SOS dla Edukacji opracowało 6 Postulatów dla Edukacji, które niezależnie od wielkościi zamożności samorządu, mogą być zrealizowane w ciągu jednego roku i podnieść jakość lokalnej oświaty. Postulaty zostały opracowane przez zespół ekspertek i ekspertów SOS oraz skonsultowane ze środowiskiem samorządowym. Nasze propozycje obejmują sprawdzone działania, które już w wielu gminach funkcjonują i przynoszą korzyści lokalnej społeczności. Władze JST posiadają istotne kompetencje w zakresie tworzenia polityki oświatowej na swoim terenie i powinny z nich korzystać. Postulaty wiążą się z rozwiązaniami zawartymi w Obywatelskim Pakcie dla Edukacji, pod którym podpisały się między innymi: Unia Metropolii Polskich, Związek Miast Polskich, Związek Powiatów Polskich oraz Ruch samorządowy TAK! Dla Polski.

Raport z sondy dotyczącej prac domowych

Trwa dyskusja o pracach domowych i przygotowywanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej rozporządzeniu ograniczającym ilość zadań domowych w szkołach podstawowych. MEN zapowiada, że zmiany w sposobie zadawania prac domowych dla klas I-III miałyby wejść w życie od kwietnia, a dla klas IV-VIII – od września 2024 r. Sieć organizacji SOS dla Edukacji przygotowała w związku z tym sondę skierowaną do nauczycielek i nauczycieli, uczniów i uczennic oraz rodziców. W przeprowadzenie sondy zaangażowane były organizacje:  Za prace domowe uznajemy w naszej sondzie wszelkie prace i zadania wykonywane w domu, do których konkretne polecenia na lekcji przekazał nauczyciel lub nauczycielka. Nie traktujemy zatem jako pracy domowej np. przygotowywania się do sprawdzianu, kartkówki i odpowiedzi oraz czytania lektury.  Naszym celem było lepsze zrozumienie stosunku nauczycieli i nauczycielek, rodziców, a przede wszystkim samych uczniów i uczennic do prac domowych, dlatego pytaliśmy o doświadczenia związane z pracami domowymi: Poza tym wszystkich uczestników sondy zapytaliśmy: Mail z zaproszeniem do udziału w sondzie został wysłany drogą mailową do 17 487 adresatów. Wiadomość otworzyło 3088 osób. Odpowiedzi były zbierane od 28 lutego do 6 marca 2024 r.  Łącznie w sondzie „Twoja opinia o pracach domowych” wzięło udział 4515 osób. Najwięcej odpowiedzi otrzymaliśmy od rodziców – 2455. Ankietę wypełniło 1434 nauczycieli i nauczycielek oraz 626 uczennic i uczniów. 

Opinia SUS ws. rozporządzenia dotyczącego ograniczenia w zadawaniu prac domowych

Stowarzyszenie Umarłych Statutów przekazało do Ministerstwa Edukacji Narodowej opinię dotyczącą projektu rozporządzenia Ministra Edukacji zmieniającego rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych. Z opinią można zapoznać się tutaj:Opinia ws. prac domowych SUS Stowarzyszenie zasadniczo pozytywnie opiniuje kierunek zmian. W przygotowanych przez Stowarzyszenie założeniach projektu ustawy o prawach uczniowskich i Rzeczniku Praw Uczniowskich również pojawił się podobny postulat, dotyczący wprowadzenia nieobowiązkowych prac domowych w szkole podstawowej. Zastrzeżenia Stowarzyszenia budzi natomiast proponowany sposób uregulowania powyższej tematyki. Po pierwsze, w naszej ocenie, ograniczenia w zadawaniu prac domowych powinny znaleźć się w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Uregulowanie tej problematyki w rozporządzeniu ws. oceniania będzie niekonstytucyjne, jako że będzie wykraczało poza delegację ustawową. Pozwoli to objąć projektowaną regulacją także uczniów szkół niepublicznych. Po drugie, ograniczenia w zadawaniu prac domowych powinny obejmować także uczniów w szkołach ponadpodstawowych. Wskazać przy tym należy, że decyzja projektodawcy, by ten typ szkół wyłączyć z przedmiotowej regulacji, wydaje się nieracjonalny. Z jednej strony w uzasadnieniu projektowanego rozporządzenia wskazuje się bowiem, że uczniowie tych szkół potrafią już racjonalnie organizować własną naukę i planować rozwój indywidualny, a z drugiej podnosi, że w związku z tym „należy (…) pozostawić nauczycielom możliwość zadawania i oceniania prac domowych, jako jednego ze sposobów sprawdzania posiadanych przez ucznia wiadomości i umiejętności”. Wydaje się, że skoro projektodawca uważa, że uczniowie szkół ponadpodstawowych potrafią racjonalnie organizować własną naukę i planować rozwój indywidualny, to tym bardziej zasadne jest, by prace domowe dla tych uczniów były nieobowiązkowe. Wskazujemy ponadto, że w rozporządzeniu powinna znaleźć się definicja pojęcia „praca domowa”, „pisemna praca domowa” oraz „praktyczna praca domowa”. Stowarzyszenie proponuje także, aby rozporządzenie wprowadzało w klasach I-III szkoły podstawowej zasadę, że pisemne prace domowe są nieobowiązkowe i nie ustala się z nich oceny bieżącej, jednak nauczyciele mogą je zadawać. Jednocześnie pozytywnie opiniujemy zmianę w zakresie niewliczania oceny z religii i etyki do średniej ocen. Wskazujemy przy tym, że należy jednocześnie oceny z tych przedmiotów usunąć ze świadectw szkolnych. Artykuł przygotowany przez Stowarzyszenie Umarłych Statutów – umarlestatuty.pl

Stanowisko STO w sprawie rozporządzenia o pracach domowych

Społeczne Towarzystwo Oświatowe przekazało Ministerstwu Edukacji Narodowej swoje stanowisko w sprawie rozporządzenia dotyczącego m.in. zasad zadawania i oceniania prac domowych. Zachęcamy do zapoznania się z treścią dokumentu. Stanowisko Społecznego Towarzystwa Oświatowego w sprawie projektu rozporządzenia Ministra Edukacji zmieniającego rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych Społeczne Towarzystwo Oświatowe docenia deklarowaną przez Ministerstwo Edukacji Narodowej chęć zadbania o dobrostan uczniów, rodziców i nauczycieli. Jako stowarzyszenie, zapewniamy o naszej otwartości na współpracę w tym zakresie i woli dzielenia się własnymi, dobrymi praktykami. Uważamy jednak, że droga do naprawy polskiej szkoły nie wiedzie przez ograniczanie możliwości zadawania przez nauczycieli prac domowych oraz egzekwowania ich wykonania, z czym mamy do czynienia w przypadku opiniowanego projektu rozporządzenia. Przede wszystkim, regulowanie wspomnianej materii w drodze powszechnie obowiązującego aktu prawnego godzi w autonomię szkół i pracujących w nich nauczycieli. Zakazy przewidziane w opiniowanym projekcie mogą być przez nich odbierane jako nadmiernie ingerujące w ich praktykę zawodową, a przez to skłonić do stosowania różnych strategii omijania prawa. Nie można także zapominać, że brak autonomii obniża satysfakcję z pracy w zawodzie nauczyciela, a co za tym idzie, przyczynia się do pogłębienia problemu deficytów kadrowych w polskiej oświacie. Dlatego nie rekomendujemy takich rozwiązań legislacyjnych, które w stopniu jeszcze większym niż dotychczas ograniczają decyzyjność nauczycieli w zakresie metod i narzędzi pracy.  Nasze wątpliwości budzi także zamiar ograniczenia autonomii nauczycieli w przedmiocie prac domowych w drodze aktu wykonawczego – wspomniana autonomia została bowiem zagwarantowana ustawowo. Art. 12 ust. 2 Karty Nauczyciela przyznaje nauczycielowi prawo do „swobody stosowania takich metod nauczania i wychowania, jakie uważa za najwłaściwsze spośród uznanych przez współczesne nauki pedagogiczne”, a zgodnie z naszą wiedzą prace domowe nie przestały być uznawane przez przedstawicieli świata nauk pedagogicznych. Uważamy w związku z tym, że ewentualne ograniczenie swobody nauczycieli w zakresie zagwarantowanym przez przytoczony przepis Karty Nauczyciela, powinno się odbyć w drodze ustawy, nie zaś rozporządzenia. W przypadku opiniowanego projektu dyskusyjna wydaje się ponadto zgodność jego zapisów – w zakresie w jakim wprowadzają zakaz zadawania uczniom prac domowych – z zakresem delegacji zawartej w art. 44zb ustawy o systemie oświaty (u.s.o.). Naszym zdaniem przedmiotowa delegacja nie pozwala na taką regulację. Art. 44zb u.s.o. zawiera katalog zagadnień podlegających regulacji w drodze rozporządzenia przez ministra właściwego do spraw oświaty i w tym kontekście za dopuszczalne uznać należy jedynie te przepisy rozporządzenia, które dotyczą zakazu wystawiania ocen za zadane przez nauczyciela prace domowe. Szczegółowe uwagi Społecznego Towarzystwa Oświatowego do opiniowanego projektu rozporządzenia są następujące: Par. 1 pkt 1 Par. 1 pkt 2 Zważywszy wspomniane przez nas zastrzeżenia, dotyczące poszczególnych zapisów zawartych w projekcie rozporządzenia, kwestii zgodności projektu z ustawą Karta Nauczyciela oraz prawdopodobnego wykroczenia poza zakres ustawowej delegacji, opiniowany projekt rozporządzenia oceniamy negatywnie. Naszym zdaniem, priorytetem w przypadku prac domowych powinna być ich indywidualizacja, a normy w tym zakresie powinny raczej przyjmować formę zaleceń ministra edukacji niż być przedmiotem ustaw czy rozporządzeń. W tym kontekście poddajemy pod rozwagę zmianę rozporządzenia o nadzorze pedagogicznym w taki sposób, aby nadać zaleceniom ministra wyższy status i uczynić je ważnym elementem nadzoru pedagogicznego. W imieniu Zarządu Głównego Społecznego Towarzystwa Oświatowego, Zygmunt Puchalski Prezes Społecznego Towarzystwa Oświatowego Artykuł przygotowany przez Społeczne Towarzystwo Oświatowe – sto.org.pl

Weź udział w sondzie o pracach domowych

Trwa dyskusja o pracach domowych i przygotowywanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej rozporządzeniu ograniczającym ilość zadań domowych w szkołach podstawowych.  Ministerstwo prowadzi konsultacje rozporządzenia i zapowiada, że zmiany w sposobie zadawania prac domowych dla klas I-III mają wejść w życie od kwietnia, a dla klas IV-VIII – od września 2024 r.  Zapraszamy do udziału w sondzie o pracach domowych przygotowanej przez organizacje społeczne. Poniżej znajdziecie Państwo trzy wersje sondy o pracach domowych:  Sonda jest anonimowa. Chcemy dzięki niej zebrać opinie. Wyniki upublicznimy i przekażemy władzom oświatowym oraz mediom.  Na wypełnione ankiety czekamy do 6 marca.  Z pozdrowieniami, Rozporządzenie Ministra Edukacji zmieniające rozporządzenie w sprawie oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy w szkołach publicznych https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12381254

Szkoła w nowym roku. Organizacje pozarządowe chcą szybko zabrać się do roboty

Nie postulują zmniejszenia wymiaru godzin religii w szkole czy ograniczenia zadań domowych. Chcą za to zmiany podstaw programowych i zahamowania odpływu kadry ze szkół. – Wiedza i kompetencje organizacji pozarządowych to ogromny kapitał, który my jako rządzący musimy odpowiednio wykorzystać – zadeklarowała ministra edukacji Barbara Nowacka na pierwszym spotkaniu z przedstawicielami organizacji pozarządowych, które odbyło się przed świętami. Uczestniczyło w nim całe kierownictwo resortu oraz liderzy i liderki m.in. Centrum Edukacji Obywatelskiej, SOS dla Edukacji, Wolnej Szkoły, Stowarzyszenia Umarłych Statutów. „Zasadniczą zmianą” po byłym już ministrze Przemysławie Czarnku ma być „otwartość na dialog ministerstwa ze stroną społeczną”. A takie zgromadzenia mają być cykliczne. Postulaty oświatowych NGO-sów Czego chcą organizacje pozarządowe? M.in.:– reformy podstaw programowych,– nowych standardów kształcenia nauczycieli,– wsparcia kadry oświatowej i przeciwdziałania ich odchodzeniu z zawodu,– wzmocnienia edukacji obywatelskiej,– ochrony praw uczniowskich,– zagwarantowania dostępu do edukacji ukraińskim uczniom,– wzmocnienia odporności psychicznej w szkole,– włączenia środowisk oświatowych w konsultacje dotyczące tworzenia polityk edukacyjnych,– odpartyjnienie kuratoriów i przyjęcie bardziej uspołecznionych zasad konkursowych. – Cieszymy się, że się spotkaliśmy z całym gabinetem, nie tylko z samą panią ministrą. Była przestrzeń na dyskusję na ważne tematy. Mamy nadzieję, że przekształci się ona wkrótce w obszar ekspertyz. Jesteśmy gotowi do współpracy. I nie będziemy się również uchylać od uwag krytycznych, tam gdzie będzie taka konieczność. Ważne, że po raz pierwszy od 2015 r. strona społeczna mogła zaprezentować swoją diagnozę stanu edukacji. Zostaliśmy autentycznie wysłuchani – mówi dr Iga Kazimierczyk z Wolnej Szkoły. I przyznaje, że żadne szczegółowe ustalenia nie padły. – Ale zapowiedziano, że to dopiero początek większego procesu. Gabinet ma być otwarty na stronę społeczną, środowisko nauczycielskie, uczniowskie, rodzicielskie. Na wiedzę i badania, na podstawie których podejmowane będą decyzje. Do tej pory ten wątek był nieobecny w resorcie – przypomina. „Chcemy szybko zabrać się do roboty” Dla dr. Jędrzeja Witkowskiego z Centrum Edukacji Obywatelskiej to było „ważne, symboliczne spotkanie”. – Widzimy, że resort nie traktuje organizacji pozarządowych jako zagrożenia, tylko jako zasób. Możemy być istotnym partnerem eksperckim w odniesieniu do poszczególnych tematów – mówi. – To spotkanie inicjuje naszą współpracę. Przedstawiliśmy najbardziej palące wyzwania stojące przed systemem edukacji. Otrzymaliśmy sygnał z ministerstwa, że jest tu porozumienie dotyczące naszej diagnozy – dodaje. Alicja Pacewicz z SOS dla Edukacji ma nadzieję, że decyzje o systemie oświaty nie będą już więcej zapadały w zamkniętych gabinetach przy al. Szucha. – Chcemy szybko zabrać się do roboty, czekamy więc na kolejne zaproszenia dla organizacji, na tematyczne zespoły robocze, autentyczne konsultacje społeczne czy panele obywatelskie – deklaruje. Podkreśla, że przez ostatnie trzy lata organizacje oświatowe pracowały nad konkretnymi propozycjami naprawy szkoły. – Na dwóch dużych szczytach edukacyjnych w styczniu i listopadzie 2023, w żywych debatach z udziałem ekspertów z 60 organizacji i świata akademickiego, w dyskusjach z samorządami, związkami zawodowymi, a także polityczkami i politykami – wtedy – opozycji, dziś koalicji rządowej. Zawsze jest ryzyko, że zmiana miejsca siedzenia zmniejszy otwartość na dialog – dodaje. Podstawy programowe i powoływanie kuratorów Karolina Prus-Wirzbicka z SOS dla Edukacji zauważyła, że resort już mówi językiem „Paktu dla Edukacji” i „10 rozwiązań na pierwsze 100 dni”, przygotowanych przez ich organizację. – Chodzi na przykład o to, jak zmieniać podstawy programowe i jaką rolę mają pełnić kuratorzy oświaty – mówi i dodaje, że pierwsze konkrety już padły. – Małopolską kuratorkę Barbarę Nowak, symbol „prokuratorskiego nadzoru” zastąpiła kompetentna osoba bezpartyjna, a kolejne decyzje w sprawie kuratorów już zapadły – wylicza. Prus-Wirzbicka podkreśla jednak, że zależy im na konkursach na kuratorów. – Proponowaliśmy, by w komisjach pojawili się zewnętrzni eksperci, ale ministerstwo uważa, że na dziś wystarczy duża reprezentacja nauczycielskich związków zawodowych. Szkoda, choć doceniamy deklarację, że MEN chce odpolitycznić ten urząd i zmienić jego sposób działania. SOS dla Edukacji postuluje, by kuratoria przestały skupiać się na biurokratycznej kontroli i zaczęły wspierać szkoły i ich kadrę – zaznacza Jeśli chodzi o podstawy programowe, to – według relacji Prus-Wirzbickiej – ministra Katarzyna Lubnauer potwierdziła, że właśnie rozpoczynają się prace nad ich szybkim odchudzeniem i że planowane są głębsze zmiany, które jednak muszą potrwać kilka lat. – Chcielibyśmy, by poszły one w kierunku zastępowania wiedzy szczegółowej tzw. kompetencjami przyszłości, takimi jak umiejętność pracy zespołowej, rozwiązywania problemów, krytycznego myślenia, komunikacji i oczywiście umiejętnościami cyfrowymi Jak piszemy w naszych dokumentach programowych, w pracach nad nową podstawą muszą wziąć udział nie tylko uniwersyteccy specjaliści, ale przede wszystkim praktycy, nauczycielki, dydaktycy, psycholożki. Warto też zapytać młodych ludzi, czego i jak chcą się uczyć – podkreśla. Dobrostan szkolnego środowiska O dobrostanie nauczycieli i uczniów, ale całej szkolnej społeczności, czyli również pracowników niepedagogicznych i rodziców mówiła na spotkaniu ministra Paulina Piechna-Więckiewicz. – Zapadły mi w pamięć słowa, że polskiej szkole potrzebne są dziś pieniądze i spokój – relacjonuje Prus-Wirzbicka. Łukasz Korzeniowski ze Stowarzyszenia Umarłych Statutów zaznacza, że liczy na kolejne takie spotkania. – Zresztą, taka była zapowiedź ze strony ministerstwa – podkreśla. Ważne dla niego jest, że prawa uczniowskie to temat, którym MEiN chce się zająć. – A właściwie ministra Barbara Nowacka we własnej osobie. Liczymy, że będzie to priorytet. Zadeklarowaliśmy chęć współpracy na tym polu. Wyślemy ponownie nasze założenia do projektu ustawy dotyczącej praw uczniowskich. Poprzednio wysyłaliśmy je do ministra Przemysława Czarnka i zdaje się, że przepadły – dodaje. Dr Witkowski z CEO ma nadzieję na uregulowanie spraw dotyczących edukacji dzieci z doświadczeniem uchodźczym. – Przekazaliśmy m.in. nasze wyniki badań dotyczące uczniów i uczennic z Ukrainy, którzy znajdują się poza systemem edukacji – mówi. Według niego już czas na debatę o tym, jak powinna wyglądać szkoła za 10-20 lat. – Powinniśmy rozmawiać o tym, jakiego absolwenta chcemy wykształcić, jak powinien wyglądać status zawodowy nauczycieli, jak dzielić decyzyjność i odpowiedzialność finansową za oświatę pomiędzy centrum a władzami lokalnymi – wymienia.

II Szczyt dla Edukacji

23 listopada 2023 roku odbył się Szczyt dla Edukacji. Spotkaliśmy się na nim w gronie polityków i polityczek, nauczycieli i nauczycielek, przedstawicieli i przedstawicielek samorządów, organizacji pozarządowych oraz uczniów i uczennic, by rozmawiać o przyszłości polskiej szkoły.  Dla edukacji, z nadzieją II Szczyt SOS odbywał się w nowej sytuacji politycznej, która daje nadzieje na większą otwartość władzy na współpracę ze stroną społeczną i środowiskami edukacyjnymi. Nasze wspólne zobowiązania i jednoczące nas cele umożliwiły wypracowanie gruntu pod pracę, na której realizację – po ośmiu latach czekania i ogromnego wysiłku wielu organizacji edukacyjnych, protestów, strajków i oddolnego nauczycielskiego ruchu oporu – przyszedł czas na zmiany. Formuła w jakiej funkcjonuje SOS dla Edukacji także będzie musiała ulec zmianie. Z ruchu sprzeciwu, którego celem było zatrzymywanie destrukcyjnych zmian dla edukacji i reagowania kryzysowego, a także tworzenie modelu dobrej edukacji na przyszłość, wchodzimy w fazę dialogu z władzą i działań rzeczniczych, tak by polska szkoła mogła być lepszym miejscem, tak jak je opisywaliśmy w Pakcie dla Edukacji i innych dokumentach. Miejscem otwartym, nowoczesnym, bardziej demokratycznym i odpowiadającym na rzeczywiste potrzeby młodych ludzi, Polski i świata. Mamy nadzieję, że się nie przeliczymy. Musimy rozwijać kompetencje XXI wieku – kropka Jednym z obszarów, które zdaniem uczestników trzeba jak najszybciej zaadresować są kompetencje przyszłości – zarówno te przedmiotowe, jak i uniwersalne – oraz praktyczne umiejętności, które szkoła dziś lekceważy. Trzeba o tym rozmawiać, także po to, by budować świadomość wśród polityków i polityczek, rodziców, czasem także samych pedagogów i pedagożek. Nie będzie nowoczesnej szkoły, jeśli nadal będziemy w niej uczyć miliona wiadomości z oderwanych przedmiotów, nie dając narzędzi krytycznego myślenia, współpracy i rozwiązywania problemów. Wspólna praca nad rozwiązaniami zaproponowanymi na poprzednim Szczycie i w mapie drogowej dla edukacji traktujemy wszyscy zaledwie jako “pierwsze przymiarki do nowej ery, w którą wkraczamy”. Dobrostan – wartość i priorytet Demokracja zaczyna się w szkole, od praw ucznia. Musimy kontynuować wzmacnianie świadomości prawnej osób uczniowskich i ich rodziców. Ochrona praw uczniowskich i powszechnie dostępna, nieodpłatna edukacja to warunki niezbędne, by kształtować świadomych obywateli. Powracał też temat utworzenia urzędu Rzecznika Praw Uczniowskich i kształtu, który miałby on przyjąć. Jednak kluczem do dobrostanu osób uczniowskich jest dobrostan ich nauczycieli i nauczycielek. Konieczne są zmiany w systemie wspierania rozwoju zawodowego nauczycieli, awansu i dowartościowania pracy, nauczycieli. Z radością wszyscy przyjmują zapowiedź podwyżek wynagrodzeń i koniec czarnego PR dla nauczycielskiej profesji. Czekaliśmy na to, ale nie z założonymi rękami – czyli organizacje społeczne w szkole Trzeba przywrócić wiarygodność organizacji społecznych w szkole i wzmocnić ich  rolę w stanowieniu lokalnych polityk edukacyjnych. Do tego konieczne jest stworzenie propozycji prawnej. Pojawiło się też pytanie, jak szeroki zakres powinna objąć i w jakiej formie ma się odbywać współpraca organizacji społecznych – rzecz jasna z poszanowaniem praw rodziców do wychowania swoich dzieci, zmieniających się potrzeb uczniów, ale także – swobody dydaktycznej nauczycieli i samodzielności szkoły.  Transformacja, nie rewolucja – panel z politykami i polityczkami Na Szczycie obecni byli przedstawiciele i przedstawicielki wszystkich ugrupowań nowej większości sejmowej. Zadaliśmy im pytania o konkretne rozwiązania, które zamierzają wdrożyć w zakresie kuratoriów, podstawy programowej, praw uczniowskich, organizacji społecznych w szkołach i potencjalnego utworzenia niezależnego organu (np. Komisji Edukacji Narodowej). Udało się uzyskać kilka konkretów! Posłanka Krystyna Szumilas zwróciła uwagę, że to nie legislacja dotycząca obecności organizacji społecznych w szkołach jest problemem, ale atmosfera zastraszenia wytworzona przez rząd, która pomimo braku realnych konsekwencji prawnych, skutecznie nałożyła kaganiec dyrektorom i dyrektorkom. Agnieszka Dziemianowicz-Bąk podkreśliła konieczność upodmiotowienia osób uczniowskich i uczynienia ich aktorami, a nie tematem debaty.  Uczestniczki i uczestnicy panelu politycznego zachęcali ludzi organizacji społecznych do kontaktu i zgłaszania się do komisji. Padły mocne deklaracje o gotowości do rozmów i konsultacji społecznych: polityka edukacyjna nie może być dłużej tworzona za zamkniętymi drzwiami gabinetów.  Rozmawialiśmy także o edukacji obywatelskiej, Rzeczniku Praw Dziecka. Posłanka Kinga Gajewska zaznaczyła, że potrzebna jest przemyślana transformacja, a nie rewolucja. Po ekspresowo wprowadzanych deformach musimy wziąć się do pracy z wielką rozwagą i uważnością. Nie będzie żadnej wielkiej reformy, przywracania gimnazjów ani sześciolatków w szkołach – system zwyczajnie załamie się pod kolejnym ciężarem. Politycy i polityczki obiecują gotowość i wytrwałość we współpracy z organizacjami pozarządowymi. Ludzie mówią, że twarda polityka jest gdzie indziej, ale nie ma twardszej polityki niż edukacja (panele robocze) W styczniu pracowaliśmy nad zmianami, których potrzebuje polska szkoła. Na tej podstawie powstało 10 rozwiązań na 100 dni i Mapa drogowa dla Edukacji. Teraz rozmawialiśmy o realizacji wypracowanych postulatów i priorytetach na najbliższe miesiące. W mieszanych “stanowo” grupach pracowaliśmy nad tym, co wdrożyć może społeczność szkolna, samorząd lokalny i władze centralne. Coś, co jest chyba najbardziej znaczące, to ile postulatów zostaje przyporządkowanych jako konieczne, do realizacji “na już”. Już teraz musimy przygotowywać się na rok 2024/2025, który zależnie od zaangażowania władz, powinien być przełomowy dla edukacji i naszej działalności. Perspektywa prawna, badawcza, samorządowa Z badań PISA i PIRLS widać kluczowe problemy polskiej edukacji: brak poczucia przynależności u osób uczniowskich, wzrost nierówności, popandemiczna i związana z likwidacją gimnazjów strata edukacyjna, której prawdziwej skali nawet jeszcze nie znamy. Po deformie edukacji i wielomiesięcznym lockdownie, polski uczeń stracił dwa lata edukacji i socjalizacji. Wychodzą na jaw konsekwencje braku standaryzacji testów. Inne problemy to dramatycznie zmieniająca się struktura wieku nauczycieli, spadek satysfakcji z wykonywanej pracy oraz brak chętnych do pracy w szkole. W obliczu tych ponurych danych nie możemy zapomnieć o ostrożności i uważności, których wymaga wprowadzanie zmian. W entuzjazmie do zmiany łatwo “wylać dziecko z kąpielą’, jak np. odgórnie zapowiedzieć likwidację prac domowych. To może działało w kampanii wyborczej, ale nie powinno być programem działania nowego ministerstwa. Do realnej naprawy potrzeba jeszcze zmiany w świadomości osób uczniowskich, edukatorów, rodziców i całego społeczeństwa i nadania im autonomii w kreowaniu kształtu oświaty.  Młodzi: mamy nadzieję na podmiotowość i rzecznika naszych praw Zapytaliśmy obecnych na Szczycie uczniów i uczennice, z czym wyjdą z tego spotkania. Przede wszystkim: z nadzieją. Młodzi chcą szybkiej zmiany i nie dadzą się już zbyć. “Nieuczniowscy” eksperci i praktycy muszą zacząć wsłuchiwać się w uczniowski głos i rekomendacje. Bez podmiotowości uczniów, szkoły demokracji i równych szans, nie będzie żadnych zmian, a właściwie: będą one niepotrzebne. Pora przekierować uwagę z wyników badań i alarmów nauczycieli na to, co młodzi mają do powiedzenia na temat swojej przyszłości. Trzy razy autonomia: szkoła, nauczyciel, uczeń. Od mocy i umiejętności nauczycieli zależy to, kim ich uczniowie będą w przyszłości Szkoła musi opierać się na relacji, a nasza praca nad nią – na dialogu. Cieszymy się, że udało nam spotkać się w tak szerokim i różnorodnym gronie. Na zakończenie wybrzmiały jeszcze tak ważne kwestie, jak kluczowe znaczenie edukacji publicznej (ale z zachowaniem bezpiecznej przestrzeni dla niepublicznej) oraz – kształcenie nauczycieli, które także wymaga gruntownej przebudowy. Przyszłość dzieci i młodzieży zależy nie tylko od ich kompetencji przedmiotowych, ale także od wsparcia, które mogą zaoferować oraz postaw, które modelują.  Spotkaliśmy się z wielkim poczuciem ulgi i nadziei.  Wróciliśmy teraz do normalności, do codziennej pracy i projektów. Musimy jednak dalej się wspierać w spełnieniu tego, co udało nam się dotąd wypracować – bo tak, jak się to samo nie zrobiło, tak teraz samo się nie zrealizuje. Dziękujemy Wam za Waszą obecność, zaangażowanie i wiarę Poprzedni Następny

Apelują o pilne porządki w edukacji. Przed MEiN przyszli z miotłami i postulatami

Przedstawiciele Szkoły w Chmurze stojąc ramię w ramię z SOS dla Edukacji, Amnesty International, Fundacją Edukacji Domowej, Stowarzyszeniem dOPAmina lab i Frontem Uczniowskim wezwali do wspólnego sprzątania w edukacji. Przed siedzibą Ministerstwa Edukacji i Nauki stawili się z miotłami i pięcioma postulatami. Barbara Jędrusiak, dyrektorka Szkoły w Chmurze podkreśliła, że termin nie jest przypadkowy. Uczniowie, rodzice, aktywiści edukacyjni zebrali się w ostatni dzień roboczy przed pierwszym posiedzeniem Sejmu kolejnej kadencji by wezwać do współpracy wszystkich, którzy mają wpływ na polską szkołę. „Wiemy, że do zmian w edukacji potrzeba zaangażowania wszystkich grup: uczniów, nauczycieli, rodziców, organizacji społecznych, polityków. Naszą pracę wykonujemy na co dzień a jesteśmy tutaj dzisiaj, żeby upomnieć się o zmiany w prawie. W pierwszej kolejności odwrócenie niekorzystnych przepisów ustanowionych w ostatnich 4 latach” – mówiła Barbara Jędrusiak. – „Chcemy współpracy. To nie jest jednorazowy happening. Będziemy uważnie przyglądać się pracom nowego ministerstwa i stać na straży wartości w edukacji, które są dla nas ważne. Potrzebujemy udziału polityków, mądrego prawa i odwrócenia niekorzystnych zmian ustanowionych w ostatnich 4 latach” Szkoła wszechstronnego rozwoju Kamil Stachowiak, wicedyrektor Szkoły w Chmurze zaznaczył, że szkoła powinna wspierać wszechstronny rozwój uczniów: uczyć potrzebnych rzeczy i wyposażać w umiejętności radzenia sobie w zmieniającym się świecie. „Szkoła powinna być dostosowana do wyzwań jakie niesie szybki rozwój technologii, ale też zmiany społeczne, obyczajowe, światopoglądowe oraz nowe potrzeby na rynku pracy, z uwzględnieniem edukacji klimatycznej, globalnej, obywatelskiej, prawnej czy antydyskryminacyjnej” – podkreślał Kamil Stachowiak. Szkoła tworzona ze stroną społeczną Monika Auch-Szkoda z SOS dla Edukacji przypomniała, że sieć zainicjowała prace nad obywatelskim paktem dla edukacji, pod którym podpisało się ponad 70 organizacji, samorządowcy, związki zawodowe oraz politycy. „Pakt jest pierwszym takim kompleksowym elementem, który opisuje najważniejsze obszary w edukacji wymagające naprawy i kierunki tych zmian. To m. in. Samodzielność szkoły, dobre finansowanie, nauka kluczowych kompetencji, równe szanse, wsparcie, zaangażowanie i pluralizm” – wymieniała Monika Auch-Szkoda podkreślając, że tylko dzięki partycypacji i dialogowi zmiany mające naprawić polski system edukacji mogą się utrwalić i nie będą zmieniane przez każdy kolejny rząd. – „Dlatego proponujemy powołanie Komisji Edukacji Narodowej, której głównym zadaniem będzie gromadzenie i twórcze przetwarzanie wiedzy płynącej z wielu źródeł – od badań naukowych i inspiracji międzynarodowych, do postulatów praktyków oświaty, środowisk nauczycielskich i akademickich, samorządów, związków, a także uczniowskich i rodzicielskich. Tylko razem mamy szansę na zmianę, której polska edukacja potrzebuje.” Szkoła praw człowieka Michał Kłopocki w imieniu Amnesty International zaznaczył, że szkoła powinna być miejscem „praktykowania kultury praw człowieka”. „Celem nauczania jest pełny rozwój osobowości ludzkiej i ugruntowanie poszanowania praw człowieka i podstawowych wolności. Krzewi ono zrozumienie, tolerancję i przyjaźń między wszystkimi narodami, grupami rasowymi lub religijnymi” – mówił Kłopocki cytując art 26. Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka Zdaniem Amnesty International szkoła praw człowieka to miejsce, gdzie osoby uczniowskie czują się bezpiecznie. Gdzie szanowana jest ich godność. Pomocna w tym ma być edukacja praw człowieka i edukacja antydyskryminacyjna, równościowa. Nie tylko w ramach szkolnych przedmiotów, ale także poprzez kontakt uczniów w szkołach z przedstawicielami organizacji pozarządowych. Szkoła jako miejsce swobodnego uczenia (się) a nie nauczania Jacek Lewicki reprezentujący Stowarzyszenie dOPAmina lab i Front Uczniowski zaznaczył, że obecny czas, to dla niego czas nadziei na zmiany, szczególnie w obszarze praw ucznia. „Osoby uczniowskie, młodzież nie są przedmiotem a podmiotem” – podkreślał Jacek Lewicki – „Szkoła jest nasza, czyli każdej osoby, która żyje w danej szkole i na równych prawach powinna w niej przebywać.” Szkoła równego finansowania Gabriela Letnovska z Fundacji Edukacji Domowej upomniała się o równe finansowanie szkół bez dyskryminacji wprowadzonej rozporządzeniem Ministra Edukacji i Nauki. „Z dnia na dzień uczniowie stanęli w pozycji radykalnie obniżonego finansowania. Szkoły musiały się zmierzyć z czterokrotnie obniżonym finansowaniem w przypadku placówek, które mają większą liczbę uczniów w edukacji domowej. Dlaczego część uczniów ma otrzymywać finansowanie równe 80 procentom, a część otrzymuje wsparcie na poziomie raptem 20 proc.?” – pytała Gabriela Letnovska – „Nie możemy się zgodzić na to, żeby szkoła nie miała równego finansowania dla każdego ucznia. Szkoła bez dyskryminacji, bez względu na to jaką formę edukacji, na które się decyduje rodzina.” Zebrani przed MEiN zgodnie podkreślali, że niezależnie od tego, kto zostanie premierem i komu przypadnie misja zarządzania polską oświatą, chcą otwartości na głos ucznia, nauczyciela czy organizatora nauki. Są gotowi do współpracy i mają konkretne rozwiązania. Szkoła w Chmurze jest największą i jedną z najbardziej progresywnych szkół w Polsce. To grupa szkół w edukacji domowej, którą tworzą również placówki stacjonarne w Warszawie. Wszystkie szkoły przyjmują uczniów i uczennice do edukacji domowej i funkcjonują jako szkoły niepubliczne z uprawnieniami publicznych. Edukacja domowa (również w Szkole w Chmurze) jest finansowana z dotacji oświatowej Ministerstwa Edukacji i Nauki. Ustawodawca kilkukrotnie próbował uniemożliwić funkcjonowanie Szkoły w Chmurze. Po nieudanej próbie wprowadzenia tzw. ustawy “lex Czarnek 2.0”, MEiN zdecydowało się na obcięcie należnej szkole dotacji rozporządzeniem. Tryb wprowadzenia tej decyzji uważamy za niekonstytucyjny. Od stycznia 2023 roku w wyniku wprowadzenia tych niekorzystnych zmian zamiast 0,8 kwoty naliczanej z subwencji oświatowej na jednego ucznia Szkoła w Chmurze otrzymuje teraz zaledwie 0,2 należnej kwoty subwencji. Do przetrwania Szkoły w Chmurze konieczne było pozyskania środków z innych źródeł. Uruchomiony został system składkowy, który jest dobrowolny. Szkoła nadal nie wprowadza wymagań finansowych dla uczniów. To podejście w stylu ekonomii daru. Każdy daje tyle, ile może, i bierze tyle, ile potrzebuje.

Opinia SOS dla Edukacji na temat kształtowania polityki edukacyjnej przyszłego rządu

Koalicja SOS dla Edukacji, która zrzesza  50  organizacji zajmujących się szkołą i oświatą, doprowadziła w czerwcu 2023 roku do podpisania przez partie paktu senackiego Obywatelskiego Paktu dla Edukacji oraz 10 rozwiązań na pierwsze 100 dni nowego rządu. Poparcie dla obu dokumentów zadeklarowały Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Inicjatywa Polska i Zieloni, Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050, Nowa Lewica i Lewica Razem. 10 rozwiązań na pierwsze 100 dni Rozwiązania dotyczą kluczowych obszarów systemu edukacji, w tym zwiększenia subwencji oświatowej i wzrostu nauczycielskich wynagrodzeń, zwiększenia autonomii szkół i nauczycieli, odpolitycznienia kuratoriów, zmian w podstawie programowej i modelach pracy z uczniami czy demokratyzacji szkoły z uwzględnieniem praw uczniowskich i praktycznej edukacji obywatelskiej. Mają jeden cel: przejść z XIX wieku w wiek XXI – zmienić szkołę nudy i stresu w szkołę odkrywania, samodzielnego myślenia, współpracy, mądrego wsparcia i otwartości na świat. Dzięki realnemu i uzgodnionemu z wieloma społecznymi podmiotami planowi, polska szkoła ma szansę wyjść na prostą. A dzieci uczące się w niej – teraz i w przyszłości – zyskają szansę na realizację swoich edukacyjnych i zawodowych marzeń oraz na podjęcie roli odpowiedzialnych, aktywnych uczestników życia publicznego. Więcej informacji tutaj >>> Nowe ministerstwo edukacji i włączenie środowisk edukacyjnych Oczekujemy, że osoba wybrana na nowego ministra edukacji i podległy jej  resort będzie w swych pracach kierować się zarówno konkretami z 10 rozwiązań na pierwsze 100 dni, jak kierunkami rozwoju wskazanymi w Pakcie dla Edukacji, zgodnie z uzgodnieniami z czerwca 2023 r. Kluczowe jest włączenie do procesu naprawy polskiej szkoły strony społecznej – środowisk nauczycielskich i akademickich, samorządowych, związkowych, a także uczniowskich i rodzicielskich. Tylko dzięki partycypacji i dialogowi zmiany mające naprawić polski system edukacji mogą się utrwalić i nie będą zmieniane przez każdy kolejny rząd. Nie ma lepszej inwestycji dla społeczeństwa niż edukacja. W tym roku obchodzimy 250 rocznicę powołania Komisji Edukacji Narodowej. Ta symboliczna data przypomina, jak ważne dla Rzeczypospolitej było, jest i będzie dalekosiężne myślenie o tym, jak mądrze zorganizować system oświaty. Mimo upływu 250 lat, każdy w Polsce zna nazwę KEN, a w każdym większym mieście ma ona swoją ulicę, plac lub szkołę.

Życzenia na Dzień Edukacji

Szanowni Państwo, od 2021 roku w ramach koalicji SOS dla Edukacji pracujemy nad naprawą polskiej szkoły. Z jednymi z Was ściślej, z innymi nieco luźniej, ale wkład każdej z osób jest bezcenny. Dzięki różnorodności głosów i punktów widzenia udało nam się wypracować rozwiązania, które zyskały już szerokie poparcie. Od środowisk szkolnych i akademickich, przez związki zawodowe i organizacje społeczne, po ugrupowania polityczne. Pakt dla Edukacji podpisany przez 75 podmiotów oraz 10 rozwiązań na pierwsze 100 dni rządów, które zyskały poparcie wszystkich partii paktu senackiego to efekt naszej wspólnej pracy. Dziękujemy Wam za nią i jesteśmy przekonani, że w najbliższym czasie czekają nas kolejne działania na rzecz naprawy polskiej edukacji. Z okazji obchodzonego jutro święta edukacji życzymy Państwu, a także polskim nauczycielkom i nauczycielom oraz dzieciom mądrej i dobrej szkoły! 

“Realna poprawa sytuacji materialnej nauczycieli”. Przedstawiciele i przedstawicielki opozycji podpisali po debacie ZNP „Porozumienie na rzecz edukacji”

„Związek Nauczycielstwa Polskiego i ugrupowania opozycji demokratycznej stwierdzają, że edukacja i nauka są naszym wspólnym dobrem. Chcemy dobrze funkcjonujących, autonomicznych szkół samorządowych, które kształcić będą uczniów w ścisłym powiązaniu z tempem i różnorodnością zmieniającej się rzeczywistości, otoczenia społecznego i gospodarczego naszego kraju” – czytamy m.in. w dokumencie, który publikujemy w całości. Związek Nauczycielstwa Polskiego i ugrupowania opozycji demokratycznej stwierdzają, że edukacja i nauka są naszym wspólnym dobrem. Chcemy dobrze funkcjonujących, autonomicznych szkół samorządowych, które kształcić będą uczniów w ścisłym powiązaniu z tempem i różnorodnością zmieniającej się rzeczywistości, otoczenia społecznego i gospodarczego naszego kraju Dla realizacji tych celów niezbędna jest odbudowa prestiżu zawodu nauczyciela i nauczyciela akademickiego zarówno w aspekcie społecznym, jak i materialnym. Przedstawiciele ugrupowań opozycji demokratycznej deklarują realizację rekomendowanych przez Związek Nauczycielstwa Polskiego rozwiązań poprawiających sytuację uczniów. studentów, nauczycieli, nauczycieli akademickich oraz pracowników administracji i obsługi, poprzez zadbanie o: Ugrupowania opozycji demokratycznej Związek Nauczycielstwa Polskiego Warszawa, 9 października 2023 r.

Szkoła, o jakiej nam się nie śniło. Bajka na wybory

Dream

Nauczyciele wracają do szkół, uczniowie przestają tylko wkuwać. To sen a może nasza przyszłość? SOS dla Edukacji dzieli się nietypową dla organizacji społecznych formą – zamiast eksperckiego opracowania bajka, która (jak to bajka) ma wartość poznawczą. I zawiera przesłanie na wybory 12 października 2028 roku, gdzieś w Polsce Dzień Edukacji Narodowej wypadał tym razem w sobotę. Szkolne uroczystości miały się zatem odbyć w piątek. Piątek trzynastego. Data wydawała się pechowa, ale na dyrektorze Marcinie Nowaku nie robiło to wrażenia. Pracował w szkole od ponad trzydziestu lat. Jeszcze do niedawna „piątek trzynastego” przytrafiał mu się średnio raz w tygodniu – dyrektor przyzwyczaił się do funkcjonowania w stanie permanentnego kryzysu i tracił już nadzieję, że dla edukacji kiedykolwiek zaświeci słońce. Ale, ku jego zaskoczeniu, kilka lat temu coś zaczęło się zmieniać. Karta się odwróciła. Wychodząc ze szkoły w przeddzień obchodów święta oświaty, dyrektor Nowak uśmiechał się sam do siebie. Myślami wrócił do nie tak odległych czasów, gdy zarywał noce, poszukując nauczycielek i nauczycieli na miejsce tych, którzy – zniechęceni głodowymi pensjami i narastającym stresem – szukali szczęścia w innych profesjach. To nie poprawiło się od ręki, ale od pewnego czasu spał już spokojniej. Solidne podwyżki i waloryzacja nauczycielskich płac sprawiły, że kadra pedagogiczna przestała odchodzić. Co więcej, osoby, które odeszły, ale tęskniły za szkołą, zaczęły wracać. Decyzje o powrocie były tym łatwiejsze, że po wielu latach nauczycielki i nauczyciele mieli znowu wpływ na to, czego i jak uczą. Dyrektor zawsze był fanem projektów uczniowskich, ale kadra tylko wzruszała ramionami – nie ma na to czasu. Teraz zabrali się za realizację projektów, i dzieci uczą się, w praktyce, zamiast wkuwać zadany materiał. Przybyło eksperymentów na lekcjach i zajęć w terenie. Uczennice i uczniowie prowadzą w szkole dyskusje o tym, co uważają za istotne – zmianach klimatu, migracjach, sztucznej inteligencji, no i o tym, co warto robić w życiu. Ci młodzi uwielbiają się mądrzyć, jak żyć – uśmiechnął się z rozczuleniem dyrektor Nowak. Pomyśleć, że wystarczyło ograniczenie podstawy programowej, by ulżyć przemęczonym dzieciom i obudzić w nich chęć do myślenia i działania. Samorząd uczniowski i rada szkoły działały tak, jak Nowak to sobie kiedyś wymarzył. Same ciągnęły tyle spraw, że miał wreszcie czas, by zająć się wspieraniem kadry nauczycielskiej, rozmowami z uczniami i rodzicami, no i dbaniem o wyposażenie szkolnych pracowni, co jako człowiek konkretu lubił szczególnie. Udało mu się nawet uporządkować wiecznie zaniedbany teren wokół boiska. Młodzi założyli tam ogródek, a pod starym bzem  świątynię dumania. Samorząd miejski finansował małe programy szkoleniowe z lokalnej i unijnej kasy, w tym sieć wsparcia i samokształcenia dla kadry kierowniczej z całego miasta. Dyrektor wciąż się dziwił, jak w nowej rzeczywistości młodzi ludzie dojrzewają – potrafią wyjść z inicjatywą, przekonywać do swoich pomysłów, działać zespołowo. Pokój nauczycielski też był zupełnie inny, spotkania rady pedagogicznej i zespołów przedmiotowych czy wychowawczych przestały być fikcją. Odkąd nauczyciele wprowadzili ocenianie kształtujące, skończyła się zmora  pretensji i uczniów i rodziców o złe oceny – uczniowie uczą się nie dla stopni, a jeśli rywalizują to na pomysły. Szkoła Nowaka zaprasza na zajęcia ludzi z organizacji społecznych, dzięki którym powstały też trzy kluby – filmowy, debatancki i europejski. Zgodę na udział dzieci w zajęciach z edukacji psychoseksualnej wyrazili prawie wszyscy rodzice, bo dawne upiory straszenia LGBT poszły spać. Oczywiście wyzwań wciąż nie brakowało. Jako doświadczony pedagog Marcin Nowak wiedział, że w świecie, który zmienia się tak szybko i nie zawsze w dobrym kierunku, edukacja nie uniknie problemów. Ale dyrektor, choć swego czasu stracił już cały zapał do pracy, był naprawdę gotowy, by stawiać czoła wyzwaniom. Zmiany, które zaszły w oświacie po wyborach 2023 roku, dodały mu energii. Odzyskał wiarę, że jego praca ma sens. Na Dzień Edukacji Narodowej czekał tym razem wyluzowany, a nie, jak dawniej, z poczuciem rozpaczy, że będzie trzeba gadać jakieś głupoty. A że obchody przypadały w piątek trzynastego? Uznał to za niefortunny zbieg okoliczności. *** Odgłos upadającego na podłogę długopisu wyrwał dyrektora Nowaka ze snu. Mężczyzna głęboko westchnął… W jego śnie tylko data się zgadzała. Był czwartek, a na kolejny dzień, piątek 13 października 2028 roku, zaplanowano huczne obchody święta oświaty. Oświaty, która w ostatnich latach wbrew oficjalnej wersji, wcale nie wstała z kolan, raczej pełzała po podłodze, a ludzie byli na skraju wytrzymałości. Dyrektor  spojrzał na zegarek. Dochodziła 23.00. Wolałby drzemać  w  domu przed telewizorem, a tymczasem wciąż tkwił przy dyrektorskim biurku. Od kilku miesięcy szukał chętnych na miejsce kilkorga nauczycieli, którzy złożyli wypowiedzenia. Jak co roku operacja „łatania dziur” trwała przez całe wakacje i jak co roku zakończyła się połowicznym sukcesem. Po długich rozmowach dwoje emerytów zgodziło się zostać w szkole na jeszcze jeden, ostatni rok. Zarzekali się, że na tym koniec, bo jako grupa 70+ mają na prawdę dosyć. Godziny chemiczki i geografa udało się rozdzielić między innych nauczycieli, ale ta sztuka nie powiodła się w przypadku matematyki, fizyki i angielskiego. Nauczyciele tych przedmiotów już wcześniej mieli o wiele za dużo zajęć. Tradycyjne metody rekrutacji zawodziły. Publikacja ofert pracy na stronach kuratoriów stała się rytuałem pozbawionym większego sensu. Liczba ofert przytłaczała, a chętnych było jak na lekarstwo. Nie pomagały liczne kontakty w urzędach i dobre relacje z innymi dyrekcjami. Każdy przecież szukał rąk do pracy i każdy chciał być o krok przed innymi. 12 października, w przeddzień święta edukacji, część uczennic i uczniów nie mogła więc liczyć na lekcje matematyki, fizyki i angielskiego z prawdziwego zdarzenia. Dlatego mimo późnej pory dyrektor siedział nadal w gabinecie. Korzystając z chwili spokoju, pisał maila rozpaczy do anglistki, która pięć lat temu odeszła do „korpo”. Urodziła właśnie dziecko, więc może… Sprawdzał też dla świętego spokoju, czy w sieci nie pojawiły się nowe wpisy osób szukających pracy. Nie pojawiły się. W końcu znużenie wzięło górę. Zorientował się, że ostatnie pół godziny spędził, śniąc o lepszej szkole i uznał, że dość tego, na prawdę czas do domu. Przed wyjściem z pracy raz  jeszcze sprawdził służbową pocztę. . W skrzynce był tylko jeden nieprzeczytany e-mail. To jednak wystarczyło, by wciąż zaspany dyrektor Marcin Nowak na dobre się obudził. Wiadomość została wysłana przez kuratorium oświaty. E-mail z kuratorium? O tej porze?! Dyrektor poczuł, jak serce zaczyna mu bić coraz szybciej. *** E-mail z kuratorium. To rzadko oznaczało coś dobrego. Biurokratyczna mitręga, zapowiedź kontroli, pouczenie – tego można się było spodziewać po wiadomości z organu nadzoru. Już na sam widok adresu nadawcy Nowaka zawsze oblewał zimny pot. Za każdym razem odwlekał moment kliknięcia w jej treść. Skąd ten lęk? Przecież jak ognia unikał kontrowersji. Znając poglądy kuratorki, która zbiegiem okoliczności nosiła to samo nazwisko co dyrektor,  z wyprzedzeniem pacyfikował inicjatywy, które mogły przysporzyć problemów jemu i całej szkole. Dawniej próbował przekonywać panią Nowak do swoich racji, ale z czasem przestał zgrywać bohatera. Po co tracić zdrowie i nerwy na ostatniej prostej przed emeryturą. Dyrektor stawał więc na rzęsach, by zadowolić kuratorium, ale czasami nawet to nie wystarczało. Straszenie i połajanki były na porządku dziennym. Miał poczucie, że nie zna dnia ani godziny, kiedy przyjdzie mu się bronić przed kolejnym absurdem. Coś podpowiadało mu, że ta godzina wybiła. Właśnie teraz, 12 października o 23.00. E-mail był pusty. Teoretycznie o to mogła być pomyłka, ale wewnętrzny głos podpowiadał dyrektorowi Nowakowi coś innego, a przeczucia zwykle go nie zawodziły. Zaczął analizować, czy wykazał się wystarczającą gorliwością w wypełnianiu obowiązków. Czyżby chodziło o patrona? Podczas jutrzejszej akademii miał zaprezentować kandydatów i kandydatki na patrona szkoły. Kandydatury zgłaszali wprawdzie uczniowie i uczennice, ale on, dla świętego spokoju, wysłał zawczasu  listę do kuratorium. Chciał mieć pewność, że życiorysy, z akcentem na patriotyczną postawę i orientację seksualną, nie będą budziły zastrzeżeń. Odszukał starą wiadomość z kuratorium i uspokoił oddech – miał oficjalne potwierdzenie, że lista potencjalnych patronów i patronek została zaakceptowana. Ale jeśli nie patron, to co? Co takiego mu umknęło? Może chodziło o organizacje pozarządowe? Był przekonany, że lista organizacji, które miały prowadzić zajęcia w szkole, została dokładnie sprawdzona. Większość odpadła lub zrezygnowała w trakcie. Może jednak coś przeoczył? Kolejny raz Zaczął

Skip to content