Ograniczenie tradycyjnych metod nauczania na rzecz sposobów pracy, które autentycznie angażują młodych ludzi. Takich, które budzą pasje, zachęcają do stawiania pytań, badania i robienia rzeczy ważnych dla siebie i pożytecznych dla świata. Mądre korzystanie z nowych mediów i technologii, także w pracy zespołowej.


Co to oznacza

Polska szkoła jest często odbierana jako nudna i oderwana od problemów młodych ludzi, życia społeczności lokalnej, kraju i problemów globalnych. Trzeba ożywić edukację – wprowadzić metody pracy, które angażują i dają do myślenia: projekty zespołowe i indywidualne, dyskusje i debaty, eksperymenty naukowe, badania i zajęcia w terenie czy obserwacje społeczne.

Polska szkoła musi zmienić priorytety, by odpowiedzieć na wyzwania XXI wieku – klimatyczne, społeczne, gospodarcze i technologiczne. Trzeba uczyć całościowo o kryzysie klimatycznym i zrównoważonym rozwoju (co wymaga innej podstawy programów nauczania i szkoleń). O globalnych współzależnościach i zagrożeniach, migracjach i konfliktach, a także o lokalnych rozwiązaniach i wpływie każdego z nas na to, co dzieje się z Ziemią i naszą cywilizacją. O tym, jak budować odporność (własną i zbiorową) w obliczu globalnych zagrożeń, nie tylko zdrowotnych. Młodzi ludzie powinni zrozumieć, skąd biorą się nierówności w wymiarze globalnym i lokalnym, w tym dlaczego sytuacja ekonomiczna kobiet jest niemal wszędzie gorsza niż mężczyzn i co można z tym zrobić.

Uczennice i uczniowie muszą uczyć się odróżniać fakty od fałszywych treści (a także od subiektywnych opinii), naukowe dowody od mitów i spiskowych teorii. Stawiać pytania, formułować i sprawdzać hipotezy, planować eksperymenty, wyciągać z nich wnioski i dobrze je komunikować.

Szkoła powinna wyposażyć młodych ludzi w edukacyjny „kompas”, który ułatwi poruszanie się w zmieniającym się i niepewnym świecie. Pomoże podejmować indywidualne i zbiorowe decyzje, oparte na naukowej wiedzy i humanistycznych wartościach, rozwiązywać problemy i organizować wspólne działania.

We współczesnym świecie warunkiem skutecznego uczenia się, uczestnictwa w rynku pracy oraz społecznej i politycznej partycypacji są kompetencje cyfrowe. To nie dodatek do edukacji, to norma XXI wieku. Trzeba wypracować zasady „cyfrowej pedagogiki”, w ramach której osoba nauczająca jest przewodnikiem, a nie chodzącą encyklopedią. W radykalnej zmianie sposobu pracy szkoły może pomóc pandemiczny skok cyfrowych kompetencji nauczycieli i uczniów. Mądra edukacja cyfrowa musi być dostępna dla wszystkich, niezależnie od miejsca zamieszkania. Nie można zakładać, że uczniowie i uczennice już posiadają wysokie kompetencje cyfrowe, gdyż część z nich wykorzystuje nowe technologie wyłącznie w celach rozrywkowych i komunikacyjnych.

Od lat mówi się o konieczności zmiany edukacji branżowej. Niestety dotychczasowe reformy nie przyniosły oczekiwanych skutków. W kształceniu zawodowym konieczne jest wprowadzenie mechanizmów elastycznej adaptacji do zmieniającego się rynku pracy oraz do konkretnych potrzeb regionalnych i lokalnych. Inne warunki naprawy to: dowartościowanie i dofinansowanie szkół branżowych, udrożnienie ich współpracy z pracodawcami, wzmocnienie kadry. Ważne jest także solidne kształcenie kompetencji ogólnych (w tym cyfrowych i uczenia się) oraz przekrojowych (patrz punkt 5), a nie tylko wąskich umiejętności, zwłaszcza dotyczących zawodów, które mogą za chwilę zniknąć.