Od początku 2026 roku SOS dla Edukacji wskazuje na konieczność zmiany standardów kształcenia nauczycieli i uporządkowania rozporządzenia o kwalifikacjach. W ramach prac SOS powstała grupa robocza złożona z przedstawicieli środowiska akademickiego, szkół i organizacji społecznych. Przygotowaliśmy wspólnie propozycję zmian w rozporządzeniu o standardach kształcenia i wielokrotnie zwracaliśmy uwagę MEN i MNiSW na problemy, jakie obecne przepisy powodują na uczelniach.
Dlatego kiedy MEN ponownie poinformowało o prowadzonej ewaluacji obowiązujących standardów kształcenia nauczycieli, postanowiliśmy sprawdzić, na czym ta ewaluacja właściwie polega.
Wystąpiliśmy w trybie dostępu do informacji publicznej do dwóch instytucji wskazywanych jako zaangażowane w ten proces – Akademii Pedagogiki Specjalnej oraz Instytutu Badań Edukacyjnych. Zapytaliśmy o cele i pytania badawcze, kryteria oceny standardów, metodologię, dobór próby, grupy badane, źródła danych, narzędzia badawcze, harmonogram oraz sposób zapewnienia niezależności i bezstronności badania.
Odpowiedzi są zaskakujące.
APS ma przeprowadzić badanie dotyczące kształcenia nauczycieli i prognoz dla rynku nauczycielskiego. IBE natomiast wprost informuje, że nie realizuje projektu badawczego dotyczącego ewaluacji obowiązujących standardów kształcenia nauczycieli.
SOS dla Edukacji o aktualnym standardzie
Standard kształcenia nauczycieli jest jednym z kluczowych narzędzi państwa określających, jak przygotowujemy przyszłych nauczycieli do pracy w szkole.
Jako SOS dla Edukacji zwracaliśmy uwagę, że obecny standard jest bardzo szczegółowy i w praktyce stanowi gotowy program studiów, ograniczając możliwość wprowadzania przez uczelnie zmian wynikających choćby z różnorodności akademickiej. W naszym przekonaniu standard stał się wąskim gardłem systemu kształcenia nauczycieli.
O tym mówimy również w Deklaracji współpracy, podpisanej przez ponad 100 osób ze środowiska akademickiego i szkolnego.
APS bada kształcenie nauczycieli w liczbach, nie sam standard
APS poinformowała, że 31 lipca 2026 r. zawarła z MEN umowę na realizację zadania „Kształcenie nauczycieli w polskich uczelniach – prognoza dla rynku nauczycielskiego”.
Z odpowiedzi uczelni wynika, że w ramach tego zadania prowadzone będą dwa badania. Pierwsze ma być kompleksową diagnozą systemu kształcenia przygotowującego do zawodu nauczyciela, drugie ma dotyczyć motywów wyboru ścieżki kształcenia nauczycielskiego przez studentów.
Wśród celów pierwszego badania znajdują się m.in. analiza liczby studentów przygotowujących się do zawodu nauczyciela, zmian w wyborze programów kształcenia, liczby absolwentów, skali rezygnacji ze studiów oraz kształcenia nauczycieli na studiach podyplomowych.
To potrzebne informacje. Nie są jednak odpowiedzią na pytanie, czy obowiązujący standard kształcenia nauczycieli jest dobrze zaprojektowany i czy rzeczywiście przygotowuje przyszłych nauczycieli do pracy w szkole.
Diagnoza systemu kształcenia i ewaluacja standardu to dwie różne rzeczy.
Możemy dzięki temu badaniu dowiedzieć się, ilu mamy studentów, ilu absolwentów i ilu z nich rezygnuje ze studiów. Nadal jednak możemy nie wiedzieć, czy standard, według którego ci studenci są kształceni, właściwie przygotowuje ich do pracy w szkole.
To szczególnie ważne także w kontekście problemów z akredytacją kierunków nauczycielskich. W naszej ocenie nie można ograniczać oceny jakości kształcenia do sprawdzania, czy zapisy standardu zostały prawidłowo odtworzone w sylabusach. Samo spełnienie formalnych wymogów nie odpowiada jeszcze na pytanie o rzeczywistą jakość przygotowania przyszłych nauczycieli.
IBE: takiego projektu nie realizujemy
Jeszcze bardziej jednoznaczna jest odpowiedź IBE.
Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy napisał:
„W IBE PIB nie realizowano projektu badawczego w zakresie ewaluacji obowiązujących standardów kształcenia nauczycieli”.
IBE dodaje, że w związku z tym nie dysponuje dokumentacją ani informacjami dotyczącymi zakresu, o który pytaliśmy w złożonym przez nas wniosku.
IBE ma już diagnozę problemów ze standardem
W marcu 2026 r. Rada ds. monitorowania wdrażania reformy oświaty im. Komisji Edukacji Narodowej, działająca przy IBE, opublikowała stanowisko w sprawie przygotowania zawodowego nauczycieli przez uczelnie wyższe.
Rada stwierdza w nim, że system kształcenia nauczycieli jest obciążony „szeregiem strukturalnych słabości, które mają charakter zarówno organizacyjny, jak i jakościowy”. Rekomenduje również pilne powołanie eksperckiego zespołu międzyresortowego i międzyuczelnianego, którego zadaniem miałoby być wypracowanie nowych rozwiązań.
Co szczególnie ważne, jednym z pierwszych i najbardziej fundamentalnych problemów wskazanych przez Radę jest „brak aktualizacji i pozorna implementacja standardu kształcenia”.
Rada wskazała również na:
- brak spójności programowej i strukturalnej kształcenia;
- problemy z osiąganiem i weryfikacją efektów uczenia się;
- niespójność cyklu kształcenia między studiami I i II stopnia;
- zróżnicowanie poziomu przygotowania pedagogicznego osób uzyskujących formalnie te same kwalifikacje;
- dysfunkcje systemów zapewniania jakości kształcenia;
- nieskuteczność zewnętrznego nadzoru nad przestrzeganiem standardu;
- niedostosowanie części kadry akademickiej do specyfiki zawodu nauczyciela;
- niedostateczne przygotowanie praktyczne studentów;
- ograniczony wpływ absolwentów i praktykujących nauczycieli na kształt programów studiów.
Mamy więc sytuację, w której diagnoza problemów już istnieje, MEN mówi o zamówionej ewaluacji standardów, ale IBE informuje, że takiej ewaluacji nie prowadzi. Badanie realizowane przez APS ma natomiast inny zakres.
Jak ma wyglądać ewaluacja?
Kiedy pojawiła się informacja z MEN o planowanej ewaluacji, mieliśmy wiele wątpliwości dotyczących tego, jak można ją przeprowadzić bez wcześniejszej, pogłębionej diagnozy – punktu wyjścia, do którego będziemy odnosić ewaluację.
Chcieliśmy więc wiedzieć: kto będzie prowadził tę ewaluację? Jak szerokie będzie doświadczenie zespołu? Czy uwzględnione zostaną różne perspektywy – w tym wydziały prowadzące kształcenie nauczycieli na kierunkach przedmiotowych? Czy w badaniu zostanie uwzględniony głos uczelni, szkół, studentów i nauczycieli?
To nie są pytania drugorzędne. Sposób zaprojektowania ewaluacji będzie miał bezpośredni wpływ na to, jakie wnioski zostaną z niej wyciągnięte.
Jeżeli badanie ma służyć rzeczywistej zmianie, nie może ograniczać się do sprawdzenia, jak system wygląda na papierze. Musi pozwolić odpowiedzieć na pytanie, czy przyjęte rozwiązania faktycznie działają i dlaczego.
Problem nie jest abstrakcyjny.
W ostatnich dniach MEN mówi o trudnościach młodych nauczycieli wchodzących do zawodu i o potrzebie lepszego przygotowania ich do realiów pracy w szkole. W opublikowanym 1 września w Strefie Edukacji materiale dotyczącym młodych nauczycieli wskazywany jest problem zderzenia przygotowania ze studiów z rzeczywistością pracy szkolnej.
Jeżeli państwo chce na ten problem odpowiedzieć między innymi zmianą systemu kształcenia nauczycieli, powinno najpierw rzetelnie zbadać, gdzie dokładnie tkwi problem: w samym standardzie, sposobie jego wdrażania, jakości kształcenia na uczelniach, praktykach, nadzorze czy we wszystkich tych elementach jednocześnie.
Co ważne, część takiej diagnozy już istnieje – została przedstawiona w stanowisku Rady działającej przy IBE. Także z grupy roboczej SOS dla Edukacji zostały przesłane wnioski do resortów MEN i MNiSW.
Zatem: gdzie jest ewaluacja standardów, o której mówi MEN?
Podsumowując. Na podstawie odpowiedzi dwóch instytucji, które miały być zaangażowane w ten proces, obraz jest następujący:
APS – realizuje badanie „Kształcenie nauczycieli w polskich uczelniach – prognoza dla rynku nauczycielskiego”.
IBE – mówi wprost, że nie realizowało projektu badawczego w zakresie ewaluacji obowiązujących standardów.
Rada działająca przy IBE – wcześniej wskazała szereg poważnych problemów związanych z samym standardem i jego wdrażaniem.
Wobec tego chcemy od MEN prostej odpowiedzi:
Czy MEN rzeczywiście zleciło ewaluację obowiązujących standardów kształcenia nauczycieli? A może między informacją przekazywaną publicznie a faktycznymi założeniami zleconego badania pojawiła się rozbieżność? Chcielibyśmy to wyjaśnić. Czy w planowanej ewaluacji uwzględniono również uwagi zgłaszane przez środowisko akademickie i szkolne, w tym przez grupę roboczą powołaną w ramach prac SOS dla Edukacji?
Jeżeli badanie APS jest zapowiadaną przez MEN ewaluacją, chcemy wiedzieć, w którym miejscu tego badania oceniany jest sam standard: jego zapisy, adekwatność do potrzeb współczesnej szkoły oraz wpływ na jakość przygotowania nauczycieli.
Chcemy też wiedzieć, czy w ramach tego procesu zostanie przeanalizowane, dlaczego tak wiele kierunków przedmiotowych nie kontynuuje kształcenia nauczycielskiego i jaki jest rzeczywisty związek tego problemu z obowiązującymi standardami oraz systemem akredytacji.
Bo jeżeli od tego września szkoły funkcjonują w warunkach kolejnych zmian związanych z wejściem w życie reformy Kompas Jutra, a na uczelniach nadal przygotowujemy nauczycieli według rozwiązań, których adekwatność nie została rzetelnie oceniona, trudno mówić o spójnej odpowiedzi państwa na problemy polskiej szkoły.
Potrzebujemy ewaluacji a może jednak szerokiej debaty, która rzeczywiście odpowie na pytanie, jak powinien wyglądać system kształcenia nauczycieli przyszłości – a nie tylko kolejnej diagnozy tego, ilu studentów i absolwentów znajduje się dziś w systemie.
Zlecone przez MEN badanie nie przybliży nas raczej do odpowiedzi na to pytanie.
