Szkoła samorządowa otwarta na lokalną wspólnotę i wzmacniająca ją. Jednostki samorządowe jako zaangażowany organizator oświaty. Udział mieszkańców w konsultowaniu i tworzeniu wizji rozwoju edukacji. Korzystanie z zasobów społeczności w codziennej pracy szkoły.


Co to oznacza

Ranga edukacji w życiu wspólnoty samorządowej jest trudna do przecenienia. Edukacja to priorytetowe zadanie gminy, to także najpoważniejszy wydatek w budżecie każdej JST. Jakość szkół i przedszkoli w ogromnym stopniu decyduje o jakości życia – nie tylko dzieci i młodych ludzi, którzy do nich uczęszczają, ale także ich rodziców i wielu innych mieszkańców gminy. Są miejscowości, do których ludzie sprowadzają się ze względu na dobrą szkołę, są też wsie, które wyludniają się po likwidacji placówki.

W interesie władz samorządowych jest dbanie o swoją oświatę. Ale żeby to było możliwe, należy spełnić dwa warunki. Potrzebne są: adekwatne finansowanie z budżetu centralnego oraz prawne zagwarantowanie i respektowanie przez rząd kompetencji władz lokalnych w zakresie organizowania sieci placówek i zarządzania nimi. Oświata w Polsce jest i powinna być samorządowa, a próby ograniczenia kompetencji JST naruszają konstytucyjne zasady pomocniczości i decentralizacji władzy publicznej.

Przedszkole i szkoła są ważną częścią lokalnej wspólnoty, a mogą nawet być jej centrum. Z pewnością dotyczy to szkół wiejskich i z małych miejscowości, ale także miasta i dzielnice metropolii potrzebują szkoły otwartej na najbliższe otoczenie. Takiej, która zaprasza do siebie przedszkolaki, rodziców, a nawet seniorów, która dostrzega i wspiera dzieci ukraińskie i inne dzieci cudzoziemskie oraz te powracające z zagranicy. Odkrywa lokalną historię, losy budynków czy znanych postaci, wytycza ścieżki rowerowe, kręci filmiki o życiu ptaków, organizuje gry miejskie albo zajęcia komputerowe dla babć i dziadków.

Wiele szkół już to robi, docierając do swej społeczności „w terenie”. Korzystają z zasobów lokalnych: ludzi (np. jako świadków historii), instytucji publicznych (urzędu gminy, bibliotek czy muzeów), organizacji społecznych i przestrzeni publicznej. Nauczyciele wiedzą, że tak tworzy się więź młodych z małą ojczyzną, ale także zwykłe więzi społeczne, które przydają się i w dorosłym życiu.

Potrzebne są środki na prowadzenie lokalnych projektów uczniowskich (np. społecznych, naukowych, artystycznych), a także wzmocnienie ich rangi, w tym uwzględnianie informacji o projektach na świadectwie szkolnym. Konieczne jest także uwolnienie nauczycieli i uczniów z gorsetu ramowego planu nauczania i przeładowanej podstawy programowej, by mieli czas i przestrzeń na taką pracę i nie obawiali się, że tracą czas na rzeczy, których nie będzie na egzaminie.