Globalne obywatelstwo w szkole – między śniadaniem a edukacją obywatelską

Marta Gontarska i Ela Olczak, trenerki edukacji globalnej współpracujące z Grupą Zagranica w projekcie „Czas na edukację globalną”, rozmawiają o tym, czym jest globalne obywatelstwo, dlaczego edukacja obywatelska to dobry moment na wprowadzenie tej perspektywy do szkoły i jak radzić sobie z tematami, które młodzi ludzie już przynoszą do klasy: migracjami, zmianami klimatu i globalnymi nierównościami.

Świat na talerzu – od czego zaczyna się edukacja globalna

Rozmowa zaczyna się od śniadania. Kawa, herbata, awokado, banan w smoothie, produkty, które trafiają na polski stół ze wszystkich stron świata, to gotowy punkt wejścia do myślenia o globalnych połączeniach. Rozmówczynie przywołują cytat przypisywany Martinowi Lutherowi Kingowi: „Zanim zjesz śniadanie, zależysz już od połowy świata.” To nie retoryka, to opis rzeczywistości, w której codziennie funkcjonujemy.

Do tego dochodzi strumień informacji: krótkie filmy, serwisy informacyjne w kieszeni, doniesienia z Iranu, Iraku, z miejsc, których nazwy trudno zlokalizować na mapie. Świat przychodzi do nas, a pytanie brzmi, co z tym robimy i czy w ogóle wiemy, jak to zinterpretować.

Lokalne, europejskie, globalne – trzy poziomy obywatelstwa

Obywatelstwo ma kilka warstw. Najbliższa i najbardziej oczywista to ta lokalna (szkoła, dzielnica, miejscowość). Potem narodowa, uczona przez hymn i barwy narodowe. Następnie europejska – stosunkowo nowa dla osób, które edukację podstawową kończyły przed 2004 rokiem. I wreszcie globalna, najtrudniejsza do uchwycenia.

Ela Olczak i Marta Gontarska podkreślają, że te warstwy się nie wykluczają. Można być jednocześnie obywatelką Polski, Europy i świata. Globalne obywatelstwo nie jest konkurencją dla tożsamości narodowej – jest jej rozszerzeniem. Chodzi o rozumienie współzależności: że decyzje podejmowane w Chinach wpływają na życie w Polsce, że banan na sklepowej półce ma swoją historię, i że ta historia nie jest bez znaczenia.

Co globalne obywatelstwo ma wspólnego z telefonem i truskawkami

Edukacja globalna to nie tylko wiedza o świecie – to zestaw kompetencji i postaw. Rozmówczynie wymieniają: krytyczne myślenie, weryfikowanie źródeł, rozumienie łańcuchów dostaw – nie tylko żywności, ale też ubrań i technologii. Minerały ziem rzadkich potrzebne do produkcji smartfonów, kwiaty cięte przylatujące samolotem z Ugandy, to wszystko przykłady na to, że globalna perspektywa jest tuż obok, nie za oceanem.

Ważną częścią tej rozmowy jest też wątek systemowy: indywidualne wybory konsumenckie to jedno, ale za nimi stoją wielkie korporacje, umowy handlowe i mechanizmy dystrybucji, które sprawiają, że jedni głodują, a inni cierpią na nadwagę, choć żywności na świecie jest wystarczająco dużo dla wszystkich.

Edukacja obywatelska jako szansa na oswojenie złożoności

Dotąd wątki globalne były rozproszone po różnych przedmiotach: kolonializm w historii, zmiany klimatu w geografii. Nowy przedmiot, edukacja obywatelska, daje szansę na zebranie tych perspektyw w jednym miejscu. W drugim roku nauki uczniowie i uczennice wychodzą poza lokalne otoczenie i mierzą się z wymiarem europejskim i globalnym.

Projekt „Czas na edukację globalną” koncentruje się na czterech obszarach tematycznych: migracjach, zmianach klimatu, równości płci oraz nierównościach społeczno-ekonomicznych w perspektywie globalnej. Wszystkie cztery są obecne w dyskursie publicznym, wszystkie budzą emocje, i wszystkie trafiają do klas, bo młodzi ludzie mają na te tematy własne zdania i chcą, żeby zostały wysłuchane.

Nauczycielka i uczeń – wspólne szukanie perspektywy

Tu pojawia się jeden z ważniejszych wątków rozmowy: gotowość nauczycielki i nauczyciela do tego, żeby nie wiedzieć wszystkiego. Uczennica czy uczeń może dziś rano przeczytać coś, co zmienia kontekst całej rozmowy o migracjach lub klimacie. I to nie jest problem, to szansa na model edukacji, w którym nauczycielka i klasa szukają razem, a nie jedno z nich transmituje wiedzę do drugiego.

Edukacja globalna zakłada, że różnorodność perspektyw, wiekowych, kulturowych, geograficznych – jest wartością, nie utrudnieniem. Że warto pytać, skąd biorą się informacje, kto je produkuje i w czyim interesie. Że solidarność i szacunek wobec innych to nie hasła, ale postawy, które można ćwiczyć – w klasie, na konkretnych przykładach, zaczynając od śniadania.

Zapraszamy do współpracy!

Instagram: https://www.instagram.com/profil_globalny/

Facebook: https://www.facebook.com/czasnaedukacjeglobalna

Przejdź do treści