Po wystąpieniach SOS dla Edukacji podczas posiedzenia Sejmowej Podkomisji Stałej ds. Nauki i Szkolnictwa Wyższego, połączonej z Podkomisją Stałą ds. Jakości Kształcenia i Wychowania, które odbyło się 18 grudnia 2025 r., odezwało się do nas środowisko akademickie.
To ważna reakcja na debatę dotyczącą jakości kształcenia nauczycieli i systemowych barier, które od lat osłabiają ten obszar. Choć często słyszymy, że „edukacja jest ważna”, w praktyce zbyt często pozostaje to pustym sloganem.
Edukacja jest systemem naczyń połączonych. Jeżeli rzeczywiście ma być priorytetem:
- muszą się na nią znaleźć środki finansowe,
- zaopiekowane muszą być osoby, które ją tworzą: nauczycielki i nauczyciele, dyrektorki i dyrektorzy szkół,
- równie ważne są osoby kształcące przyszłą kadrę nauczycielską na uczelniach,
- kluczowe miejsce powinien także zajmować rozwój dydaktyk przedmiotowych.
Tego od lat brakuje w Polsce. Przez długi czas można było odnieść wrażenie, że blokada rozwoju dydaktyk przedmiotowych wynika z samego środowiska akademickiego. Wielokrotnie słyszeliśmy krzywdzące opinie, że dydaktyka to „zajęcie dla słabszych przedmiotowców”. Dziś coraz wyraźniej widać, jak destrukcyjne było to podejście.
Edukacja akademicka jest realną inwestycją w przyszłe pokolenia. Nie można jej oddawać w ręce najsłabszych ani traktować jako obszaru drugiej kategorii. Potrzebna jest wzmocniona, rozwijająca się grupa dydaktyków, która może prowadzić badania w dziedzinie, która ją interesuje — bez systemowych barier i kompleksów.
Stan obecny: problemy dydaktyk przedmiotowych w Polsce
(na podstawie analiz środowisk akademickich)
1. Brak ujednoliconego statusu dydaktyki
Badania w zakresie dydaktyk przedmiotowych (np. dydaktyki chemii, biologii, fizyki) prowadzone są na odpowiednich wydziałach przedmiotowych przez osoby, które ukończyły studia kierunkowe i postanowiły rozwijać się w zakresie dydaktyki. Wyniki prowadzonych badań zazwyczaj nie są wliczane w dorobek z dyscypliny przedmiotowej ani z pedagogiki.
2. Utrudniony awans naukowy i ewaluacja dorobku
Brak ujednoliconego zaklasyfikowania dydaktyk skutkuje:
- nierozpoznawaniem dorobku badawczego dydaktyków,
- brakiem możliwości uzyskiwania stopni naukowych z dydaktyki,
- trudnościami w uzyskiwaniu grantów,
- problemami z zatrudnieniem i stabilnością zespołów badawczych.
3. Problemy z kształceniem nauczycieli
Brak spójnej ścieżki zdobywania stopni naukowych w dydaktykach przedmiotowych przekłada się na:
- deficyty kadrowe,
- zamykanie jednostek dydaktycznych,
- osłabienie jakości lub brak możliwości kształcenia przyszłych nauczycieli.
4. Konsekwencje dla szkół i uczniów
Skutkiem tych zaniedbań jest pogłębianie się kryzysu edukacyjnego:
- coraz mniej dobrze przygotowanych nauczycieli przedmiotów ścisłych i przyrodniczych,
- obniżenie jakości nauczania w szkołach,
- brak specjalistów – metodyków przedmiotowych, ekspertów niezbędny w instytucjach tj. ORE, CKE, centra nauki.
W ostatnich latach kwestia statusu dydaktyk przedmiotowych ponownie znalazła się w centrum uwagi polskiego środowiska akademickiego. W 2024 i 2025 roku do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego wpłynęły liczne pisma, w których przedstawiciele uczelni i organizacji naukowych konsekwentnie upominali się o systemowe zmiany w tym obszarze. Inicjatorem tych działań był dr hab. Paweł Bernard, prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego, który wystąpił jako autor i sygnatariusz listu środowiska dydaktyków, integrując wokół tej inicjatywy szerokie grono przedstawicieli nauki.
Postulat zmiany nie pozostał jednak głosem pojedynczej osoby. W kraju działania te uzyskały znaczące wsparcie instytucjonalne. Do apelu przyłączyła się Sekcja Dydaktyki Chemii Polskiego Towarzystwa Chemicznego oraz Zarząd Główny PTChem. Poparcie wyraziły również kluczowe gremia reprezentujące polskie uczelnie – Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich (KRUP) oraz Konferencja Rektorów Uczelni Kształcących Nauczycieli i Pedagogów (KRUNKP). Głos środowiska wzmocniły ponadto liczne polskie towarzystwa naukowe, m.in. fizyczne, geograficzne i przyrodnicze, a także dziekani wydziałów przyrodniczych oraz kierownicy jednostek dydaktycznych.
Polska debata nad statusem dydaktyk przedmiotowych wpisuje się w szerszy kontekst międzynarodowy. W wielu krajach europejskich – takich jak Wielka Brytania, Czechy, Słowacja czy Węgry – dydaktyki przedmiotowe funkcjonują już jako w pełni uznane obszary badawcze. Doświadczenia te pokazują, że podobna zmiana w Polsce jest nie tylko możliwa, lecz także systemowo uzasadniona i zgodna z europejskimi standardami.
Środowisko akademickie jasno formułuje również oczekiwania wobec dalszych działań. W obszarze zmian legislacyjnych i systemowych kluczowe jest uznanie i ujednolicenie statusu dydaktyk przedmiotowych, dostosowanie kryteriów ewaluacji dorobku badawczego z zakresu dydaktyki, uruchomienie dedykowanych konkursów grantowych na badania z dydaktyki oraz stworzenie realnej ścieżki awansu naukowego, obejmującej możliwość realizacji doktoratów i habilitacji.
Równolegle wskazuje się na konieczność działań oddolnych. Budowanie interdyscyplinarnych konsorcjów uczelnianych, wzmacnianie widoczności publikacji z zakresu dydaktyki oraz rozwijanie współpracy międzynarodowej mają kluczowe znaczenie dla umocnienia pozycji tej dziedziny w nauce.
Nie mniej istotny pozostaje obszar edukacji i budowania świadomości. Kampanie informacyjne podkreślające znaczenie dydaktyk przedmiotowych dla jakości kształcenia, programy rozwoju zawodowego dla dydaktyków oraz stały dialog z ministerstwami, mediami i organizacjami społecznymi tworzą fundament trwałej zmiany.
Wkrótce rozpoczniemy nasze działania mające na celu wsparcie akademików-dydaktyków w tym obszarze.
Jeżeli chcecie dołączyć do tych działań, zgłoście się do 28 lutego:
Źródło: zdch.uj.edu.pl,
konsultacja merytoryczna z prof dr. hab Pawłem Bernardem
